Jedynym za czym trochę będę tęsknił przy klasycznym paleniu w piecu będzie rąbanie drewna. Czynność ta pozwala na dostarczenie wysiłku fizycznego przy jednoczesnym odstresowaniu się, w otoczeniu pięknego aromatu uwalnianego przez drewno.


#nostalgia #drwal #drewno #lasy

1bf6a652-6f3d-4aa6-b001-ded2393fb7cf

Komentarze (26)

@Fulleks

Oj tak. Na drugi dzień umierasz, bo bolą Cię mięśnie o których istnieniu nie wiedziałeś, ale samo rąbanie jest hipnotyzujące.


Chociaż jak miałbym wybierać - wolę z piłą łańcuchową spuszczać i obrabiać drzewa.

@Jarem Piła robi hałas i trochę smrodu spalin (chociaż muszę przyznać że te lepsze całkiem mało, porównuję Graphite do Makity czy Stihla). Co prawda nie miałem wiele okazji do spuszczania drzew, to fakt, praca w lesie jest satysfakcjonująca i mimo wysiłku daje jakiś rodzaj wypoczynku. Jak już AI mnie zastąpi w programowaniu to zajmę się tym

@Fulleks

No robi hałas (szczególnie jak masz przepotężnego kaca, a twój starszy chce pokazać na czym polega odpowiedzialność xD), ale wiadomo, idzie się przyzwyczaić.

Ale trociny w skarpetkach to najgorszy rodzaj tortur xD

Dlatego ja np. nie zrezygnuję z kominka jako źródła ogrzewania i c⁎⁎j. Praca z drewnem jest, mówiąc wprost, przyjemna: zarówno cięcie, jak i rąbanie i układanie dobrze daje w kość, ale jest przy tym bardzo satysfakcjonujące. Podobnie jest z paleniem. Posiadanie żywego płomienia w środku chaty i regularne dokarmianie go, daje poczucie jakiegoś pierwotnego zadowolenia i komfortu.

@wiatrodewsi W punkt. Dodatkowo daje bezpieczeństwo energetyczne - może zabraknąć prądu, gazu, pelletu itd. ale dzięki kominkowi zawsze możesz ogrzać dom. Piec może się popsuć np. w święta a w dzisiejszych czasach bez przyjazdu specjalistycznego serwisu nic nie jesteś w stanie sam w nim naprawić. Dlatego ja też nie mam zamiaru zrezygnować z kominka.

Ja w tym roku kupiłem 4 metry kwadratowe Topoli i nie mam zamiaru rezygnować z kominka, w razie awarii pieca czy braku gazu/pradu zawsze mogę dom ogrzać.

@dildo-vaggins

kwadratowe

Ekhm?


U siebie wstawiliśmy taką współczesną kozę. Też wyszliśmy z założenia, żeby przy braku prądu mieć jak dom ogrzać. Teść dziwił się, że czemu nie kominek z płaszczem wodnym, to połapał się dopiero jak zrozumiał, że bez prądu pompa obiegowa nie podziała.

@ivaldir beznadziejnie się pali, ale była tania bo z 600zl dałem za całość. Struktura i twardość drewna podobna do

Wierzby więc znika szybko. Wolę brzozę jeśli chodzi o tani opał.

@dildo-vaggins Ja ze swojej strony odradzam akację. Ciężko się pali, nawet w mocno rozgrzanym piecyku. Po spaleniu wierzchniej warstwy jakby przygasa i długo przepala się do środka, mało ciepła wtedy daje. Kupiłem metr i mam te samo drewno już trzeci rok, a przed wrzuceniem do kozy zazwyczaj leżakuje w salonie jakiś czas. Więc suche na wiór. Przepale to do końca i w życiu już nie kupie.

Ja to kominek będę odbudowywał w przyszłym roku, raz miałem awarię gazu, pobudka o 3 w nocy i szukanie elektrycznej farelki bo już było 12 stopni w domu to nic fajnego

@dzek -8 z +5, a ja na noc zostawiałem termostat na 16°.

@Pirazy chamstwo powinno się pominąć, ale odpowiem - w domu z końca lat 70tych, który lubię sobie przewietrzyć i jak grzeję to i tak max do 19°.

W tym roku będę gadał z ojcem o uprawie konopii na pellet na polu które jest koło domu rodzinnego. Też podobno nieźle się pali,a szybko rośnie

Zaloguj się aby komentować