Komentarze (18)

@moderacja_sie_nie_myje3

Dziwne to były dla mnie widoki.

U podnóża góry dziobały sroki

Puchnące zwłoki jakiegoś smolucha.

A na nim mucha, z drugą się r⁎⁎ha.

Ależ przed oczami widoki!

Zapatrzony w p⁎⁎dę, niby sroki

A potem szepcze do jej smol ucha

Że pod Czarnym Stawem najlepiej się r⁎⁎ha

Siedzę na górce, podziwiam widoki

W około gołębie, wróble i sroki

Lecz kontemplacje zakłóca widok smolucha

Co z kurtyzaną w krzakach się r⁎⁎ha

Nie mogę, bo patrzę z góry


Nie jeden a dwa mam wspaniałe widoki,

I gapię się tak jak się w gnat gapią sroki:

Tu widłami patroszy Kowalsky smolucha,

Tam burmistrz Hopper Carolyne r⁎⁎ha.

Jest całkiem ciemno, j⁎⁎ać widoki

Jakby me oczy wydziobały dwie sroki

Tak czarno jak był bym w d⁎⁎ie smolucha

Lecz słyszę na hali jak łoś owcę r⁎⁎ha

Miały być piękne widoki

A przez tę mgłę czuje się jakby oczy wydziubały mi sroki

Jeszcze pod nogami ta rośnie ta wstrętna smolucha

Czuje jak mnie przyroda mnie w d⁎⁎ę r⁎⁎ha.

Marne są na przyszłość widoki

A myśli czarne niczym ogon sroki

Bieszczadzki niedźwiedź o aparycji smolucha

Dopadł mnie na szlaku i chyba wnet wyrucha.

Chciał żonie pokazać górskie widoki,

jak tuż nad granią unoszą się sroki,

a jedyne co zobaczył to jakiegoś smolucha,

co na tej grani mu tę żonę r⁎⁎ha.

Zaloguj się aby komentować