@Opornik nie byłbym tego pewien że nie potrafi myśleć, płodzisz sobie gromadkę dzieci, masz siłe robocza, opiekę na starość, a może któremuś z gromady uda się przebić do Europy, jak część z nich zdechnie z głodu lub chorób to masz jeszcze parę pozostałych - ryzyko tego się zmniejsza bo jest pomoc z krajów pierwszego świata. Dla mnie brzmi to sensownie tylko wymaga ciut innego myślenia i podejścia do dzieci od tego które mamy w krajach pierwszego świata.
Z drugiej strony kraje pierwszego świata gdzieś muszą tanio produkować swoje dobra konsumpcyjne a za jakiś czas zacznie brakować ludzi do pracy tam gdzie obecnie się produkuje dobra.