Jaki jest wasz rekordowy spacer? Ja sobie ufundowalem kiedyś wycieczkę wokół jeziora Gardno. Ostatnie kilometry praktycznie się czolgałem bo mi się odnowiła kontuzja uda. Ale było fajnie.
#nivaznegdziedroga
#spacer
#podrozujzhejto





Jaki jest wasz rekordowy spacer? Ja sobie ufundowalem kiedyś wycieczkę wokół jeziora Gardno. Ostatnie kilometry praktycznie się czolgałem bo mi się odnowiła kontuzja uda. Ale było fajnie.
#nivaznegdziedroga
#spacer
#podrozujzhejto





To w robocie z ciekawości zmierzyłem ile robię jakbym na bogato chodził po terenie. Więc raczej nie spacer xd
@yoowki 17,8 km: Sopot -> Orłowo i z powrotem (plus jakieś zakretasy) Owczar w połowie drogi patrzył jak gdyby chciał powiedzieć: stary wezwij Ubera bo będziesz musiał mnie nieść
@yoowki z Krynicy do Piwnicznej przez Beskid Sądecki, tutaj nawet niespecjalnie mnie nogi bolały, a i sporą część przebiegłem


@yoowki Rekordowe kilometrowo to robiłem na Warmii, w "gumiakach", 30-40km zero problemu. Dziennie. Miało się naście lat. A ekstremalny to chyba na Sri Lance. Adam's Peak - wejście/ zejście to jakaś dycha km. Ponad 5000 schodów. Łydki przez dwa dni wyglądały jak uda.
@yoowki Nie wiem czy to można nazwać spacerem, ale jak byłem w armii, to zrobili nam wymarsz z pełnym szpejem w zimie. Zrobiłem wtedy 53km. Jak potem wszedłem na kompanię i zrzuciłem cały szpej z siebie, to wydawało mi się, że lewituje (° ͜ʖ °)
@yoowki próba ataku na 100km w ciągu 24h. Niestety zabrakło sił i morali, ale ta opcja jeszcze nie została zamknięta a karta marszu 100km jest nadal do zapisania

@Piechur oryginalnie zaplanowanej nie mam. Ale z grubsza dotarliśmy do Gołubia, tam decyzją że finito, PKS i z PKS jeszcze kilka km do miejsca gdzie nas zgarniali. A miało być od golubia na południe przez Kościerzynę do miejsca odbioru. Start PKM gdansk Matarnia o północy
@Piechur Ogolem źle zaplanowaliśmy czas, start o północy to nie najlepsza opcja. Do tego za późno byśmy dotarli do miejsca docelowego.
@Fletcher no 7 mnie też miał być wtedy atak na 100. W planie było obejść jeszcze jezioro Łebsko wyszłoby około 126km ale upał i kontuzja dały o sobie znać i skróciłem dystans do Gardna. To był 5aki powrót do przeszłości bo za gowniaka z kumplem w 4 dni z okolic Wrocławia doszliśmy do Kołobrzegu. Wychodziło koło 80 km w ciągu dnia. Ale wtedy nie było smartfonów i innych dupereli i szliśmy z mapą na azymut
@yoowki Ha solidny pomysł. Szanuję. Jak z okolic pomorskiego to można kiedyś połączyć siły jak są chęci
fest. A ja se myślę, że jak chodzę na zakupy najpierw do Lidla po kiełbaskę, potem do Aldi po boczek a następnie do Kauflanda po fasolkę i obejdę pół miasta to zrobiłem dobry spacer. (te sklepy są wb3 różnych dzielnicach Bytomia)
@Felonious_Gru to było przez Las Kabacki, Konstancin-Jeziorną, teżnię, Park Narodowy i jeszcze jakieś wiochy
@yoowki najdłuższy to dystans maratonu, od tego czasu dobijam do 30-35, a dość regularnie choć raz na miesiąc 20+

A wiecie co jest najlepsze? Że jak mam dygac po mieście 5 km to jestem zużyty jak skarpeta u maratończyka. A w górach 40k kroków to jest normal. No i widzę że tu dużo chodziarzy to może na wiosnę jakiś trip zrobimy?
Zaloguj się aby komentować