Jaki jest wasz rekordowy spacer? Ja sobie ufundowalem kiedyś wycieczkę wokół jeziora Gardno. Ostatnie kilometry praktycznie się czolgałem bo mi się odnowiła kontuzja uda. Ale było fajnie.

#nivaznegdziedroga

#spacer

#podrozujzhejto

1c5a3666-b936-488c-9f7f-df7c0474075e
07c15774-9ac8-4089-bb27-9af540521f94
f6c7f548-8f48-497c-97e1-be89a6d2111c
91597e36-5057-43d9-b534-f1a9819389f6
05e0139b-fe76-4adc-8ca3-d485bb63aa67

Komentarze (38)

@yoowki 17,8 km: Sopot -> Orłowo i z powrotem (plus jakieś zakretasy) Owczar w połowie drogi patrzył jak gdyby chciał powiedzieć: stary wezwij Ubera bo będziesz musiał mnie nieść

@yoowki z Krynicy do Piwnicznej przez Beskid Sądecki, tutaj nawet niespecjalnie mnie nogi bolały, a i sporą część przebiegłem

629c1168-8c68-4b04-a9a4-762c21e089e7
b19ffc8a-df2e-422b-9498-bff6f4eb8c3b

@yoowki Rekordowe kilometrowo to robiłem na Warmii, w "gumiakach", 30-40km zero problemu. Dziennie. Miało się naście lat. A ekstremalny to chyba na Sri Lance. Adam's Peak - wejście/ zejście to jakaś dycha km. Ponad 5000 schodów. Łydki przez dwa dni wyglądały jak uda.

@yoowki Nie wiem czy to można nazwać spacerem, ale jak byłem w armii, to zrobili nam wymarsz z pełnym szpejem w zimie. Zrobiłem wtedy 53km. Jak potem wszedłem na kompanię i zrzuciłem cały szpej z siebie, to wydawało mi się, że lewituje (° ͜ʖ °)

@yoowki próba ataku na 100km w ciągu 24h. Niestety zabrakło sił i morali, ale ta opcja jeszcze nie została zamknięta a karta marszu 100km jest nadal do zapisania

fa85277f-7346-47f1-959a-b9b94e365ed3

@Piechur oryginalnie zaplanowanej nie mam. Ale z grubsza dotarliśmy do Gołubia, tam decyzją że finito, PKS i z PKS jeszcze kilka km do miejsca gdzie nas zgarniali. A miało być od golubia na południe przez Kościerzynę do miejsca odbioru. Start PKM gdansk Matarnia o północy

@Piechur Ogolem źle zaplanowaliśmy czas, start o północy to nie najlepsza opcja. Do tego za późno byśmy dotarli do miejsca docelowego.

@Fletcher no 7 mnie też miał być wtedy atak na 100. W planie było obejść jeszcze jezioro Łebsko wyszłoby około 126km ale upał i kontuzja dały o sobie znać i skróciłem dystans do Gardna. To był 5aki powrót do przeszłości bo za gowniaka z kumplem w 4 dni z okolic Wrocławia doszliśmy do Kołobrzegu. Wychodziło koło 80 km w ciągu dnia. Ale wtedy nie było smartfonów i innych dupereli i szliśmy z mapą na azymut

fest. A ja se myślę, że jak chodzę na zakupy najpierw do Lidla po kiełbaskę, potem do Aldi po boczek a następnie do Kauflanda po fasolkę i obejdę pół miasta to zrobiłem dobry spacer. (te sklepy są wb3 różnych dzielnicach Bytomia)

@Felonious_Gru to było przez Las Kabacki, Konstancin-Jeziorną, teżnię, Park Narodowy i jeszcze jakieś wiochy Gdyby Endomondo jeszcze istniało to bym pokazał ci screena

A wiecie co jest najlepsze? Że jak mam dygac po mieście 5 km to jestem zużyty jak skarpeta u maratończyka. A w górach 40k kroków to jest normal. No i widzę że tu dużo chodziarzy to może na wiosnę jakiś trip zrobimy?

Zaloguj się aby komentować