Jaką grę ze starych lat uznajecie za najbardziej... specyficzną i immersyjną? Wiadomo, Skyrim czy Mass Effect czy nawet już bardziej niszowy Life Is Strange czy Mirror's Edge miały swoją magię, ale takich gier z pewnością było więcej. Dla mnie takim numerem jeden jest Deus Ex - Human Revolution. Niby małe, oskryptowane miasto, ale wykreowana atmosfera i smaczki fabularne stworzyły naprawę spójną oprawę, takiego... jesiennego, dusznego, bardzo niespokojnego przez walki korporacji, cyberpunkowego miasta. Niesamowicie sterylnego 'maszynowego' jak i zarazem brudnego, naturalnego. Coś nie do podrobienia. Znacie jeszcze jakieś tytuły które kipiały klimatem?


#konsole #gry #pytanie #deusex

66ca73bc-dc5c-41e9-9e6c-d4df8697befb

Komentarze (29)

@Kitek @Kitek

leftist immigrant simulation 2015, allahu akbar tolerant definitive edition.

Co to za brednie, nie ma takiej gry

@Kitek dla mnie kolejna gra z serii, czyli Mankind Divided, była tym czymś, co opisałeś. Policja na ulicach aresztująca zwykłych ludzi. Segregacja ze względu na wszczepy. Golem City, w którym możesz poczytać notatki z historiami ludzi, którym wszczepy ratowały życie i w nagrodę zostali oddzieleni od rodzin. Plus ta cała polityczna intryga w tle. Szkoda, że seria chyba oficjalnie już umarła.

@Dziwen Oby nie. Pamiętam że kiedyś oceniałem tę serię przez pryzmat szpiegowskiego science-fiction dla nerdów, a tu się okazało że te gry były/są.... aż zbyt rzeczywiste, prorocze Może dlatego te gry więcej.... 'nie przejdą'...

Mafia 2 i przejazd przez zaśnieżone amerykańskie miasto w rytmach Franka Sinatry i jego "Let It Snow".

Wiedźmin Krew i Wino, wjazd do Prowansji Toussaint.

Battlefield 1, ogólna immersja brutalnej, wyniszczającej wojny + świetna muzyka.

Vice City i neony miasta + muzyka lat 80'.


Mógłbym jeszcze tak wymieniać, niektóre trochę starsze, inne młodsze. Taki BF1 ma już 10 lat, a W3 ma 11 lat. Czas leci...

Mafia 1 - ale ta stara. Może teraz nie wygląda najlepiej, ale pamiętam, że po prostu chodziłem sobie po mieście, albo wskakiwałem do tramwaju (w nowej wersji to wycięli ) i sobie po prostu jeździłem bez celu.

CP2077 - też sobie po prostu chodzę, oglądam widoczki, zaglądam w jakieś przejścia, bramy. A fabuła? Może poczekać

Asasyn - Black Flag. Heja na statek, żagle łopoczą, załoga śpiewa szanty, fale szumią. Co więcej potrzeba dorosłemu facetowi

@Kitek Thief (oryginalna trylogia), chyba najbardziej klimatyczna była trzecia część. Świetnie zrobione lokacje, frakcje walczące o wpływy były bardzo fajnie zaprezentowane, robiące wrażenie custcenki w nietypowym stylu, wszystko okraszone magicznym, lekko steampunkowym uniwersum. W sumie to do niedawna myślałem, że nie zagram już w lepszą grę.

@2138 Oj tak, stary Thief miał to coś. Lubię w niego pocinać zwłaszcza późną jesienią. Zimne kamienne korytarze, sekretne przejścia i wysłuchiwanie kroków strażników. Do tej pory ma grono oddanych polskich fanów co wyraźnie ulepszyli grafikę i spolszczyli co się dało.

@Bigos Przed GTA 3 był jeszcze Urban Chaos i Omikron, może nie tak otwarte, but still. Też mocno klimatyczne gierki.

Assassin's Creed The Ezio Collection

Wiedźmin 2/3

Tibia za czasów wersji 7.92 - to miało swój klimat, który już nigdy nie może powrócić. Tylko Ci którzy tego doświadczyli (np. handlowanie "macą" na rookgaardzie) będą wiedzieli o czym mówię. Wrócił bym tam jeszcze kiedyś (づ•﹏•)づ

@Fen Tibia to była tak kilmatyczna że dosłownie zniszczyła życie moim paru kolegom ze szkoły. Sam nigdy w to nie grałem na szczęście, ale też mam jakieś wspomnienia z tym związane.

@Kitek Przykro słyszeć, ale nie do końca potrafię sobie wyobrazić jak gierka może zniszczyć życie. Jakieś słabe jednostki musiały być ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

@Fen Przestali chodzić do szkoły i dbać o siebie, rodzice dostali surowe kary i kuratorów, kompletnie schrzanili swoją edukację i środowisko przez co zostały im jakieś OHPy z patologią. Dwóm udało się obejśc system załatwiając sobie żółte papiery i nauczanie indywidualne, gimbazę zdali ale z LO i tak ich po pół roku wyrzucili. Został im bilet na Holandię. Wszystko lata 2007-2013. Po latach spędzonych na bungalach wrócili jako zeschizowane ćpuny, szury. jeszcze w podstawówce normalni zdolni goście, potem Neostrada i Blueconnecty trafiły pod strzechy...

@Kitek no ale nie upraszczaj tak bardzo... to zjebali ich rodzice, a nie żadna gra... rownie dobrze mógłbyś powiedzieć ze winne jest natężenie słońca w latach 2007-2013...

Głupoty gadasz, ile wiosen na karku już?

@Fen 33. Tak, wina rodziców że za cholerę nie mogli odspawać dzieci od jednej jedynej gierki xD Równie dobrze możesz powiedzieć, że treści na smartfonach są spoko, a rodzicom nie chce się wychowywać dzieci.


Tibia, podobnie jak Metiny czy WOWy mają swoją renomę i znikąd się ona nie wzięła.

@Kitek 

a rodzicom nie chce się wychowywać dzieci.


Tak, właśnie to mógłbym powiedzieć. Co więcej, przeważnie "się nie chce", a czasami po prostu nie potrafią. Sam znam przypadki dzieciaków, które przechodziły taki scenariusz, ale zawsze jest to kwestia braku ojcowskiej ręki (z różnych powodów) i kochanej mamusi, która nic złego o swoim synusiu nie da powiedzieć.


Nasi rodzice mieli bardzo trudne zadanie, bo wychowywali dzieci w czasie rozwoju internetu, ale ich rodzice z kolei mieli problem bo wychowywali dzieci w świecie powojennym, a my wychowujemy dzieciaki w czasie "treści na smartfonach". Każdy wychowuje potomstwo w czasach, których nie zna i tylko od nas zależy jak ukształtujemy nasze pociechy. Ja się staram utrzymywać zasady, które uważam za fundamentalne, ale dzisiejsze dzieciaki w przedszkolach już są przeważnie na etapie gdzie mają wszystko, czego chcą. To jest zawsze wina rodziców, nie uciekniemy od tego.


Widziałeś ostatnio wpis o podstawówce, gdzie rodzice zabrali głos w sprawie kartkówki, bo BYŁA ZA TRUDNA? Nóż się w kieszeni otwiera.


Tibia, podobnie jak Metiny czy WOWy mają swoją renomę i znikąd się ona nie wzięła.


Wzięły się dokładnie z tej samej dupy, z której wzięło się przekonanie, że dzieciaki grające w GTA będą mordercami w szkołach. Idiotyzm.

@Kitek

Ciekawe co o swoich rodzicach powiesz.

Powiem, że wiem że bardzo się starali abym wyrósł na ludzi i popełnili przy tym całą masę błędów, które ja też pewnie popełnię przy wychowywaniu swoich dzieci. Rodzicielstwo to najtrudniejsze zadanie jakie potrafię sobie tylko wyobrazić. Nie jestem na nich zły za popełnione błędy, bo nikt nie może przewidzieć skutków swoich decyzji.


Za to całe pokolenie boryka się z zaburzeniami i problemami psychicznymi

Na świecie nie wiem, w Polsce i naszym pokoleniu (jesteśmy z tego samego), myślę że większość tych problemów jest związanych z brakiem umiejętności komunikowania się z drugą osobą. Nikt nigdy ze sobą nie rozmawiał i teraz to procentuje.


uzależnienie od smartfona czy komputera

Tutaj winnego nie znam, bo to kwestie rozwoju technologicznego. Dzisiaj już wiemy, że rolki i social media robią z mózgu papkę - fizycznie. Należy je ograniczyć do niezbędnego minimum, co sam robię. Dzieciaki też oglądają bajki "wyselekcjonowane" przez swojego starego aktualnie, a nie mózgojebne teledyski w postaci psiego patrolu


to nie wina rodziców ale fakt

To fakt, zgadzam się w 100%. Winnych nie szukam, bo dla mnie to nic innego niż syzyfowa praca. Teraz trzeba zająć się naprawą tego stanu rzeczy, a nie szukać winnych.


Pewnie sam jesteś uzależniony od gapienia się w niebieski ekran

Jestem, staram się to stopniowo ograniczać z różnym skutkiem. Na szczęście rolki, tiktoki i instagramy mnie minęły. Staram się też być widzem z tych bardziej myślących o tym, co oglądają i słuchaczem z tych analizujących tego co słuchają. Nie zawsze mi to wychodzi.

Zaloguj się aby komentować