jaką część kwoty BEZZWROTNIE przelalibyście na konto swojej partnerki/dziewczyny , gdybyście wygrali za własny hajs np. 10 mln w lotto?


#zwiazki #lotto

09017534-08d9-46c0-b411-fe9ed7d61658

Waszym zdaniem

20 Głosów

Komentarze (14)

@bucz Mimo wspólnoty majątkowej z żoną mamy aktualnie trzy konta: każde z nas prywatne i jedno wspólne. Gdybym wygrał w totka to kasę podzieliłbym na 4: 25% dla młodego, 25% na wspólne, i po 25% każde z nas na "prywatne".


@jmuhha zależy czy dziewczyna jest materiałem na żonę. Aby to sprawdzić należałoby się ożenić, odczekać z rok albo 5, a następnie przyznać się do wygranej. Ale to mało realny scenariusz, takie rzeczy ciężko ukryć.

Nawet bym się nie pochwalił.

Ale wykupiłbym się u rodziców, chociaż bez argumentów od czapy mogliby przestać umieć rozmawiać.

Dysponując kwotą 10 mln zł (zakładamy że to już po podatku) rozdzieliłbym to następująco:


10% na instant inwestycje w dodatkowe nieruchomości - np. 2 mieszkania kolejne by suma kasy z wynajmów oscylowała w granicach 10k miesięcznie (1.000.000)


Po 80.000 zł bym rozdzielił na swoje 3 konta i 2 konta różowej (400.000)


300.000 bym sobie schował w banknotach 500zł do obecnych oszczędności


Kupiłbym dolary ok 100.000

Kupiłbym funty ok 100.000

Kupiłbym euro ok 100.000

Kupiłbym jeszcze jakaś walutę np dirhamy tez ok 100.000

W walutach chciałbym ok 1.6 -1.8 mln


Dokupiłbym kilka zabytkowych aut by łączna kwota w tych ruchomościach była ok 500-600k


Chatę mam, auta też więc tu bym nie wydawał zbędnej kasy.

Zainwestowałbym ze 150-200k więcej niż to co już mam zainwestowane w ściąganie aut uszkodzonych by powiększyć obroty i zyski.


W ostateczności doinwestowałbym w firmę ok 200k


Jak dobrze liczę to zostałaby mi około połowa kasy i w zasadzie nie musiałbym już tej kasy ruszać bo:

- z pracy comiesięczne zarobki

- z wynajmów co miesiąc kasa

- z obrotu ruchomościami co kilka tyg dopływ


Pewnie po jakimś czasie zamieniłbym pracę etatową na tylko i wyłącznie działanie we własnym zakresie byle zachować stały poziom wpływów by mi nie ubywało z konta.


Na wakacje jeżdżę 2-3 razy w roku więc wystarczająco, pewnie bym na początku też dorzucił trochę kasy i pojechał na jakieś kierunki gdzie jeszcze nie byłem (np. Polinezja Francuska) a kosztują dość sporo, ale taka kasa nie zmieniłaby za wiele w moim życiu bo ja lubię pracować i robić to co robię to samo różowa, my na pandemii dostawaliśmy kota a zarobki były czasami nawet wyższe niż w dobrych miesiącach więc wiem że mimo takiej kasy i tak byśmy pracowali dalej.

@jmuhha Chomik w środku i cynik mówi - 100k za każdy rok,100 k za każdy rok. Ale cała reszta,cholerny romantyk mówi wiadomo jak... Nie jestem w związku i nie wygrałem też w totka więc to czysta teoria.

@Piechur To samo pomyślałem na początku, ale op ładnie się zabezpieczył: partnerka/dziewczyna. Myślę, że za kilka lat mężczyźni nie będą się już żenili. Feminizm strasznie popsuł relacje społeczne.

@Pan_Buk Myślę, że nie tylko feminizm, bo samoonanizujące się grupki mężczyzn narzekających na kobiety też. Ogólnie w tych czasach (dzięki, czy może przez Internet) łatwo wpaść w bańkę informacyjną, gdzie własne uprzedzenia i strachy będą karmione, zamiast konfrontowane.

Zaloguj się aby komentować