Na deficycie się nie da inaczej.
@evilonep nieprawda. Zależy od organizmu. Niedawno zakończyłem redukcję, zszedłem w okolice 12-13% BF i w zasadzie od kilku tygodni już nie czułem głodu. Ciało po jakimś czasie nauczyło się, że i tak nie dostanie więcej żarcia, więc przestało się upominać. Na końcówce redukcji byłem na 2300 kcal i był to deficyt na poziomie jakichś 400 kcal. Czasem miałem taką myśl, że fajnie byłoby zjeść coś więcej (konkretnie to dodatkowy posiłek, nie żadne większe porcje czy słodycze), ale nie było to takie fizyczne ssanie głodu tylko raczej tęsknota za czasami, gdy wbijałem na masie po +4000 kcal. Moje ciało generalnie szybko przyzwyczaja się do wielkości i godzin posiłków i nie upomina się o jedzenie, gdy już o danej porze dostało jeść lub gdy pora minęła.
Ale generalnie dużo białka + dużo błonnika potrafi skutecznie chronić przed uczuciem głodu. Rozsądnie zaplanowana dieta pomaga przetrwać redukcję.