Jajecznica to nadśniadanie, o ile nie jesteś pojebem co je wióry. Na oleju chilli i z kolendrą, pokarm bogów
#gotujzhejto


Jajecznica to nadśniadanie, o ile nie jesteś pojebem co je wióry. Na oleju chilli i z kolendrą, pokarm bogów
#gotujzhejto


Smacznego. Jajowa jest Uber żarełkiem! A taka że szczyprem na masełku i ze swojskim boczkiem....
@Ragnarokk już się nie mogę doczekać aż mi kolendra wyrośnie
@Z_buta_za_horyzont u mnie na szczęście cały rok rośnie w warzywniaku niedaleko. I to nie to gówno w doniczce z dwiema łodygami na krzyż, tylko porządny pęk ciętej.
@Z_buta_za_horyzont

@Ragnarokk bardziej omlet, taka ścięta
@EvilDick Na zdjęciu tak wyszło trochę bardziej jak w realu, ogólnie najczęściej robię tak że żółtka dopiero na talerzu rozbijam, tutaj mi już przy wbijaniu poszły.
@Ragnarokk no to dokładnie tak jak ja
@EvilDick co to są smoruny?
@jedzczarnekoty gile
Babole
Smarki
@EvilDick nie wnikam czym solisz jajecznicę ale smacznego! Ale, dokładnie taką też lubię. Ściętą w idealnym momencie.
@Ragnarokk wajecznica ino na maśle
@FriendGatherArena
Nah. Zrób sobie porządny olej z chilli (albo kup) i spróbuj. Daje kopa.
Znaczy na maśle też, ale całe życie jeść taką samą jajecznice?
@Ragnarokk jak taką samą? raz ze szpyrką, raz ze wursztem, raz ze sznytlokiem..
@FriendGatherArena No to masz 4 czy 5 wariacji. To wystarczy jak się je raz na miesiąć, nie dwa razy w tygodniu
Nie zrozum źle, klasyka jest super. Ale życie jest za krótkie by nie popróbować czasem innych wersji
@Ragnarokk to nie tak ze nie próbowałem ale jajecznicę na oleju porównałbym do nieudanego omleta albo do tej ściętej na wiór właśnie. brr
I tak, jajecznicę jem rzadko, może raz na miesiąc
@Ragnarokk No i zrobilem sie glodny
@Ragnarokk tylko rzadka i tylko na maśle, jedyny dodatek to nieco soli
@jedzczarnekoty
Też dobre, ale jak już rozgrzewam patelnię, to tak by się naprawdę najeść. I tak, rzadka lepsza, tutaj to dlatego że jajka już nieco starsze i się porozbijały przy wbijaniu
@Ragnarokk wszystko pięknie, ale zjebałeś z kolendrą. Dla mnie, równie dobrze mogłeś nalać Ludwika do naczyń.
@Cinkciarz Wiesz, że to kwestia genów, prawda? Bo tak faktycznie jest, dla jakichś 30% ludzi kolendra jest niezjadliwa. Przegrałem loterię genetyczną w kwestii zakoli, ale z kolendrą mi się udało.
@Ragnarokk wiem, jesteście mutantami
Ja przegrałem obie loterie
@Ragnarokk jak można nie lubić kolendry
@jedzczarnekoty Pisałem z głowy, czyli z niczego. Moja też nie lubi, ale ona to mało co lubi, więc niekoniecznie bym w genach szukał przyczyn
@Ragnarokk ja też myślę że to nie geny, tylko jakieś "wychowanie" kubków smakowych w dzieciństwie. Bo teraz mogąc jeść wszystko i tak obżęramy się głównie tym, co pamiętamy jako dobre sprzed lat.
@jedzczarnekoty nie, jest zidentyfikowany jeden konkretny gen, który zmutował i dzięki niemu ludzie jedzą kolendrę. Dla "pierwotnych" smakuje ona jak mydło i to nie jest kwestia wychowania. Możesz zmieszać sałaty, roszpunki, szpinaki i z zamkniętymi oczami rozpoznam w której mieszance jest kolendra. Ja ją mogę zjeść, ale przyjemność żadna, psuje smak potraw.
@Cinkciarz poczytam na ten temat, jestem jakimś mutantem
@Ragnarokk Jem jajecznicę co drugi dzień. To jest niesamowite jak może zmieniać się smak
Zaloguj się aby komentować