Ja pitolę... Wczoraj wrzuciłam post z jerzykami... a dzisiaj przyszło mi ratować jerzykowe dziecię Takiego zbiegu okoliczności dawno nie miałam...


Maluszek którego znalazłam pod blokiem został właśnie odebrany przez panów ze straży miejskiej. Mam nadzieję, że przekażą go w odpowiednie ręce


Najgorzej, że typ ze przyjmujący zgłoszenie chciał mi wmówić, żebym "zostawiła go pod drzewem, żeby zajęli się nim rodzice" I w przypadku całego mnóstwa innych ptaków miałby rację, ale nie w przypadku jerzyka. Te nie mają fazy podlota, w której rodzice zajmują się nimi poza gniazdem. Jerzyka, który przedwcześnie opuści gniazdo, czeka śmierć, chyba że otrzyma bardzo specjalistyczną pomoc.


#ptaki #jerzyk #zwierzaczki #zwierzeta #pomoczwierzetom #strazmiejska

ae2f3acd-65f5-456a-aab5-ee944595fb7a
3cb2f43a-173e-4529-90ae-acf596ec3a26

Komentarze (14)

@ZygoteNeverborn Nooo kompletne kaleki z nich Po ziemi potrafią się tylko czołgać, dlatego jerzyk, który się na niej znajdzie, potrzebuje pomocy, żeby wzbić się powietrze. Ale to w przypadku kiedy jest dorosły i zdrowy. Pisklęta takie jak ten dziubasek muszą najpierw zostać odchowane przez profesjonalistów.

@Jakly dobrze zrobiłaś, miło czytać, że udało jerzykowi się pomóc i nie został pozostawiony jako łatwy cel dla bezdomnych kotów.

Uwielbiam jerzyki. Nawet teraz mi popiskują i pikują nad głową na balkonie i dla mnie to zawsze taki klimat lata. Niech wpierdalają te przebrzydłe komary i muchy, na zdrowie!

Zaloguj się aby komentować