Idę, ale postaram się zrobić wpis , bo przecież dobre życie nie może czekać. 😉

#zyciejestdobre


- miałem dzisiaj duży problem żeby zebrać się do wyjścia na spacer zwłaszcza że miało padać i jakoś taki byłem rozlazły ale spiąłem się w d⁎⁎ie i właśnie cisnę kroczki także nie ma miękkiej gry.

- zrobiłem sobie drobną przyjemność i kupiłem bzdurkę na Allegro na którą miałem ochotę. Już mam informację że paczka jest w drodze.

- No i najważniejszą informacją dnia jest to że mamy piątek, piąteczek, piątunio.


Jak Wasz dzień?

892d09a7-ba5a-4962-a29b-a6f266e8681a
Lubiepatrzec userbar

Komentarze (32)

@AdelbertVonBimberstein zawsze jest coś co warto docenić, na przykład to, że żyjesz. Dużo osob nie żyje

¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

@Lubiepatrzec przejechałem dzisiaj całą Jelenią Górę w korku tylko po to by komuś z hejto kupić browarki i jest git, mam nadzieję, że się ucieszy a browarek będzie smaczny.


Byłem ze szczypiorkiem na dżakuzi a później już bez szczypiorka posiedziałem sobie w łaźni parowej i powiedziałem sobie "k⁎⁎wa pszemo co się stało, że przestałeś na saunę chodzić? Zawsze to lubiłeś" no i jest plan przynajmniej raz na 10 dni (moje życie się toczy w 10 dniowych cyklach) sie wybrać na czilałcik saunowy

@Lubiepatrzec Tradycyjnie pospinałem się z kilkoma osobami z roboty i walczyłem z wpychaniem obowiązków przez leniwych leserów

  • Myślałem, że nie dam rady dziś zrobić treningu ale udało się wyszarpać trochę czasu na ćwiczonka.

  • Intensywny dzień w pracy, trochę nowości. Przełożeni wprowadzili przy tym nerwową atmosferę, ale nie pozwoliłem, żeby wpłynęło to na mój humor. A nawet gdy w pierwszym odruchu czułem stres i wkurw, to bardzo szybko udawało mi się ustawić do pionu i po chwili już niczym sie nie przejmować.

  • Widziałem zachód słońca, tuż przed deszczem.

b27d2af8-9e0a-4cbf-a8c1-09abaa7f7c57

@Lubiepatrzec mało jakoś widzę pozytywnych komentarzy dzisiaj, sam też dopiero z roboty wróciłem

- ale wstałem rano i miałem pyszne śniadanie w hotelu

- później wleciał równie pyszny obiadek, pierwszy raz jadłem fasolkę w strączkach z ostrą papryką, u mnie w domu się robi z bułką tartą zasmażaną. Było ostre i dobre

- już w domu po prawie 5h jazdy, tylko piwa nie mam na wieczór... A może powinienem z nim przystopować?

@AliGi jak zaczynasz czuć, że wieczór bez piwa będzie jakiś niepełny, gorszy, to Twoje odczucie, żeby z nim przystopować raczej jest trafne.

@Lubiepatrzec spacerki najlepsze!


U mnie sinusoida - dzień roboczy skończył się dwoma bardzo mocnymi negatywnymi bodźcami. Być może sprokuruje to więcej konsekwencji ale przez najbliższedwa dni mam spokój. Mimo tego jest znośnie bo:


  • Wyskoczyłam na rower z koleżanką z którą ostatnio się nie widziałam, fajnie się pośmiać i poruszać jednocześnie

  • Wracałam z roweru już w ulewie po zmroku, ale dało to niesamowitego kopa endorfin, nie do końca wiem dla czego ale spływająca z kasku woda dodawała więcej frajdy

  • Jutro daję sobie luz i wolne, zero pracy i zawracania głowy - właśnie rozkminiam co fajnego porobić

@ciszej też nie wiem czemu ale jak jest ciężko w górach czy coś takiego, to jakoś bardzo to wszystko czuję. Bardziej czuję, że żyję. Trudno to wytłumaczyć.


Ja jutro może wyskoczę w góry w potem planuje jedzonko zamówić jakieś pyszne. Może zrób to samo?

@Lubiepatrzec o tak, takie uczucie że żyjesz, dobrze to ująłeś! Udanej wyprawy! Ja też kierunek góry, jeszcze rozważam czy pieszo czy rower

Zaloguj się aby komentować