I jak tu się nie wkurwić. Szef mówi: jedź nad morze, córa jodu nawdycha, odpoczniecie, żona się poopala. A po chwili: ale pamiętaj, że nie pracujesz to nie zarobisz.


I jak spędzam pobyt nad morzem? Jak na zdjęciu.


S*urwysyństwo i tyle.


#heheszki #jdg

28921a7e-ab2e-408f-b345-fb795ce4bb25

Komentarze (19)

@dez_ tiaa, ale po pierwszym pobycie na plaży nad naszą zajebistą kałużą chyba nie jest w tym trybie aż tak źle. Wieje jak w kieleckim, woda jak zwykle pizga, a ludzie twardo w bluzach za parawanami - bo w końcu są nad morzem! Xd

@Bylina_Rdestu najgorzej jak na szef jest psycholem, nie puszcza na urlop, wpycha w jakieś pojebane nadgodziny i nawet nie masz jak się poskarżyć bo wyjdziesz na czubka (którym jesteś ale tak to mniej osób wie)

@jiim oj dzieci, dzieci. Musisz zacząć u podstaw. Od września, kończąc pracę codziennie, zostawiasz lapka na biurku. Otwartego. Tak, żeby wszyscy widzieli. Jak ktoś zadzwoni po godzinach z jakąś sprawą "na już", to mówisz że oczywiście chciałbyś, ale właśnie dziś masz od zeszłego roku umówiona wizytę u specjalisty. Zabieg. Kolonoskopia. Zaraz jak ci miną przeciwbólowe, od razu się tym zajmiesz. Rano stawiasz się w robocie i zabierasz za pracę. Wyniki przedstawiasz po śniadaniu. Nikt nic nie mówi. Wszyscy przechodzą do porządku dziennego. I powtarzasz procedurę ewentualnie kolejnym razem. Do skutku. Raczej do dwóch razy sztuka. Tyle.

Zaloguj się aby komentować