Komentarze (15)

@MostlyRenegade Jakieś zabobony z dawnych czasów. Od 20 lat jeżdżę dieslami i nie zdarzyło mi się żeby nie zapalił któryś, upowszechnienie się indukcyjnych podgrzewaczy wstępnych praktycznie wyeliminowało ten problem. No i tankowanie dobrej jakości paliwa pewnie też ma wpływ.

@spawaczatomowy mam i to i to - do miasta wolę benzynkę, ale na taką drogę biorę mojego dieselka 4x4 na AT laczach i mam nadzieję że na podjeździe z tyłu wioski jak co roku będzie piękna zaspa!

@mehdnpl zależy. Jak masz ciężką kolubrynę, dużo relatywnie miękkiego śniegu i mały prześwit... to w końcu prześwit się skończy. Ale jak nie masz pod spodem lodowiska, a nadal jest prześwit to możesz dosłownie przepchać się przez zaspę.

Może jeśli jeździsz na Syberii. Największe mrozy jakie w ostatnich latach widziałem, to -25. Ani razu nie miałem problemów z odpalaniem.

Mój jęczał przy -25. Dwa razy grzanie świec i odpalił. Najlepsze sytuacje to były nawali śniegu to często jestem jedynym jadącym. Teraz ciężko kupić nowego w sensownych pieniądzach to będę zmuszony do zakupu hybrydy.

Zaloguj się aby komentować