Komentarze (19)

O dwadzieścia siedem godzin, drogi kolego, dzień krótszy od najdłuższego


tak dawno temu w utworze Nie lubię już Polski śpiewał pan Kazik Staszewski. I miał rację. Bo idzie jesień, dni będą coraz krótsze i coraz bardziej szare i słońce to niedługo pewnie przyjdzie nam tylko wspominać. A kiedy już się w tym wspominaniu człowiek rozpędzi, no to z tego rozpędu wspomina też i inne rzeczy, czasem nawet równie, jak to ciepłe, letnie słońce przyjemne:


***


Takie z żoną to pożycie:

tyłkiem świeci mi o świcie

tak jak słońce; to wspomnienie -

mówi "nie" na me pragnienie.

Siedze na kiblu, no samo życie,

Wstać, umyć ryj i srać o świcie,

Rozkminiam snu wspomnienie,

Czy to było srania pragnienie?

@splash545


Co mi przyniesie moje smutne życie?

Rozmyślam o tym o wczesnym świcie,

Gdy łza się kręci na pokoju wspomnienie,

Odkąd sraczka wymusiła tronu pragnienie.

Gdy liczy się tylko do wypłaty przeżycie

Ja nie śpię tylko dumam o życiu o świcie

Spać nie pozwala lepszych czasów wspomnienie

Powrotu do przeszłości odczuwam pragnienie.

Zaloguj się aby komentować