#hejtokoksy
Ćwicze amatorsko na siłowni od kwietnia (chodze jak pamiętam i mam chęci, zwykle jakoś 2 razy w tygodniu, czasem częściej, czasem wcale). Jestem samonieukiem, ale do rzeczy:
Niedługo wypłata, i moje wyliczenia wskazują że zostanie mi troche wolnej kasy. Co polecacie kupić?
Póki co lecę tylko na przypadkowym białku (teraz mlekowita WPC 80), oraz kreatynie od znajomego razem po treningu.
Myślałem o zbadaniu poziomu testosteronu bo mam wrażenie że jest u mnie za niski i ewentualnym suplementowaniu go, jakiejś przedtreningówce, trenerze na kilka treningów żeby pokazał co robię nie tak, i mass gainer bo nie umiem w siebie wcisnąć wystarczająco dużo jedzenia, szczególnie w takie upały. Coś jeszcze polecicie żeby zacząć lecieć z tym powiedzmy półprofesjonalnie?