Komentarze (36)

@Jason_Stafford Ja mam stosunkowo blisko do szkoły, a i tak potomstwo ciągle jeszcze odprowadzam, inni też, bo ludzie jeżdżą jak pojebani. Akcje z ostatnich 2 miesięcy:


  1. Mała uliczka osiedlowa, kurier jedzie, patrzy się prosto przed siebie, ale ma atak ślepoty i zwyczajnie nas nie widzi na pasach, to że ma wysoko fotel pewnie nie pomaga.

  1. Korek, autobus jedzie 5 na godzinę, i cię nie widzi, pakuje się prosto na pasy mimo że stoisz obok. Z autobusami to są ciągle afery, chyba zatrudniają kogo popadnie, bo nie ma chętnych, ciągle ogłoszenia o pracę wiszą.

  1. Te same pasy. Korek, wleką się tak samo, baba wjeżdża prosto na pasy, znowu ślepota. Już myślałem postawić tam kosz z kamieniami albo zgniłymi jabłkami, żeby mieć czym w tych debili rzucać.

  1. Skurwysyn z mordą w smartfonie, strzelał bym jak do kaczek.

I wszystko to zwykłe uliczki, ruch powolny, nikt nie gazuje, jasno i nic nie zasłania widzenia.

@SunSenMeo Nie debil tylko dziecko. Nawet dorosły może ci wybiec. Tym bardziej dzieci czy zwierzęta. Dlatego są te ograniczenia prędkości, znaki ostrzegające itd. No ale dzisiaj wszystkim się śpieszy.


Zaś "kierowca" to przestępca. I można teraz gdybać czy jest, jak to słusznie określiłeś, debilem. Czy może do tego był pod wpływem czy coś innego miał za uszami, że UCIEKŁ z miejsca wypadku.

@Kyrie

Nawet dorosły może ci wybiec.


Wtedy jest debilem - niezależnie od tego, czyja wina w kontekście kodeksu drogowego. Z czym się kłócisz?

Nie wypowiadam się, nie oglądałem zapisu z videorejestratora kierującego. Gdybym liczył tylko na to że mam pierwszeństwo lub na to że pieszy nie jest debilem i nie wtargnie na przejście wprost pod nadjeżdżający pojazd to autko miałbym ze 20 razy rozbite, a dwukołowe pedały i pedałki to najgorszy sort na drodze. 0 pomyślunku w trakcie jazdy. 0pkt karnych od dnia uzyskania prawa jazdy

Trochę komentarzy z lat świetności komciów na onecie. Kierowca pojazdu jest zobowiązany prawnie do zachowania szczególnej ostrożności oraz do stosowania zasady ograniczonego zaufania.

Prosty przykład, na drogach osiedlowych skrzyżowanie z drogą jednokierunkową nigdy nie zwolniło mnie z obejrzenia się w obie strony, nie dlatego że boję się o to że ktoś będzie jechał samochodem pod prąd, tylko ze względu na dzieci które mogą jechać rowerem, hulajnogą albo biec za balonem szpiegowskim.

Atak na dziecko jest tutaj bardzo kiepski, atak na jego ojca też bo jego wkurzenie to efekt nerwów w których się znajdował w danym momencie, nerwów uzasadnionych bo udzielenie pomocy poszkodowanemu, niezależnie od tego po której stronie leży wina, to nie jest duże wymaganie. W cywilizowanych krajach właśnie tego się oczekuje od ludzi.

@jotoslaw znajdę zaraz po tym jak ty znajdziesz Caps Lock na klawiaturze.

Zasada ograniczonego zaufania oznacza coś innego niż się tobie wydaje. Ta zasada mówi o tym aby oceniać sytuację na bieżąco, znowu prosty przykład, ktoś zjeżdżał z ronda i użył do tego celu kierunkowskazu w prawo, ja próbuje się włączyć na drogę 300 metrów dalej i widzę samochód jadący z kierunkowskazem w prawo ale nie wyjeżdżam bo widzę, że ten pojazd wciąż się rozpędza, a kierunkowskaz po prostu nie odbił po zjeździe z ronda - to jest zasada ograniczonego zaufania.

dotyczy to aktualnej sytuacji na drodze- teraz i zaraz, jak włączył kierunek to sygnalizuje zmianę toru jazdy/zmiany pasa ruchu/skrętu w prawo chyba że coś coś odjebał Art. 4. [Zasada ograniczonego zaufania (zasada względnej ufności)]

Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

Wszystkiego nie przewidzisz. Jak widzę pieszych w okolicy przejścia to 40 z nogą nad hamulcem, jak ciasno, wąsko, zasłonięte przejścia i duży ruch aut to około 30 lub niżej

@jotoslaw wszystkiego przewidzieć się nie da, to oczywiste. Taką najbardziej absurdalną sytuację jaką miałem z dzieckiem w udziale, to zdarzyło mi się w Niemczech gdzie w oddali autobus odstawił dzieci na przystanku. Jechałem przepisowo do 50km/h a jedno dziecko biegnie, zwolniłem bo to nic nie kosztuje, a co zrobił dzieciak? Dobiegł do przejścia dla pieszych na które wtargnął na pełnej prędkości swojego biegu. Zdarza się, czy mam mieć pretensje do tego dzieciaka? No tak średnio, to właśnie odróżnia dorosłych od dzieci - rozwaga.

A w kontekście początkowego wpisu Opa to też odpowiedzialność za swoje czyny, swoje zaniechania i swoje reakcje na wydarzenia, gdzie kierowca który wyrządził krzywdę dzieciakowi zawalił sprawę po całości. Nie wyobrażam sobie sytuacji abym się tak kiedykolwiek zachował jak ten, z braku innych określeń, pajac.

Jak się uczyłem w L jeździć po Siedlcach to babka z auta zaparkowanego na chodniku wypakowywała zakupy, widziałem tył samochodu, miałem 20 na liczniku, z przodu samochodu wybiegł jej 2letni dzieciak, zatrzymałem jakieś 20cm od niego, tyłu kurew co instruktorka posłała tej babce to w życiu nie słyszałem (najpierw wypięła dzieciaka z fotelika a później zabrała się za zakupy)

@Jop mieszkamy teoretycznie w Państwie prawa i wiem że teoretycznie kara tego człowieka spotka.... Ale gdyby to zrobił mojemu młodemu to bym typa po prostu za⁎⁎⁎ał. Znalazł i za⁎⁎⁎ał. Dziękuję za uwagę


PS. Wiem że dla młodego trauma i na pewno spieprzo e wakacje przez gips, ale dobrze że w tym nieszczęściu to tylko (oby) drobną kontuzja. Co nie znaczy że skyrwysyn z Mondeo nie powinien zapłacić za to grubo

@Jason_Stafford nie masz dzieci pewnie. Kiedys (jeśli w ogóle) pobzykasz to i moze coś zrobisz, wtedy zrozumiesz. Do lekcji bo się rok szkolny kończy

Ale szambo w komentarzach. Pojawiły się może ze 2-3 merytoryczne, a tak to przypieprzanie się do imion, do gramatyki. Zwalanie winy na piwszych. Nawet rowerzystom się oberwało.


Poziom jak na wykopie.

Mieszkam na tym osiedlu i dowiedziałem się kilku rzeczy. Dziś było TVN albo TVP tam i nagrywali jakiś film. W sumie nie dziwie się, że jakieś dziecko zostało tam potrącone. Dzieci tam są turbo głupie, rodzice jeszcze bardziej. Osiedle to patologia, matki się nie interesują dziećmi, które biegają po ulicach. Żyją z +500, patologia. Np. Ostatnio 5 letnie dziecko pojechało z tego osiedla na rowerku do pobliskiej galerii i policja je przywiozła do domu xD

Zaloguj się aby komentować