Komentarze (13)
@jedzczarnekoty Mnie kuzyni wyjebali z pontonu na jeziorze. Tylko debile nie przewidzieli, że woda mi sięgnie do barków. Jak wylazłem na brzeg, to już ich nie było, bo się bali że ich zatłukę pierwszym co mi w ręce wpadnie.
Jeszcze musiałem ponad 20km iść pieszo (bo autem spierdolili).
Nadal nie umiem pływać. Z kuzynami się czasem spotykam. Przeszła mi złość po jakimś czasie.
Zaloguj się aby komentować

