@nietzsche tak to można podsumować https://media.tenor.com/80zMDyE85hAAAAAM/money-crying.gif
@Tomekku Wiadomo, na B2B kosisz hajs, póki coś nie jebnie. Chyba że przyjdzie kryzys, to wtedy jesteś pierwszy do odstrzału. Albo gdy wydarzy się wypadek. To drugie jest najbardziej druzgoczące. JUż dwie osoby u mnie w firmie przez to przechodziły. Jeden programował ze szpitala. Drugiego nie było przez kilka miesięcy i musiał przepalać oszczędności. Do pracy wrócił nie dlatego że chciał, tylko dlatego że musiał.
@DexterFromLab u siebie jak przechodziłem z firmy gdzie byłem na UoP a w nowej na B2B to netto miałem 2x więcej.
Jak napisał @wielbuont to dobre narzędzie aby odłożyć na marzenia, dom. Trzeba też pamiętać o emeryturze ale jechanie na tym do końca jak masz jeden kontrakt to ryzykowne.
@wielbuont @ChilledMimosa no wtedy harujesz na maska. Poza tym ciężej już w IT znaleźć tak na szybko robote - mniej ogłoszeń, więcej ludzi na jedno miejsce. Do tego kopanie się przez procesy HRowe zanim dojdzie do technikali.
Wolny czas i zdrowie psychiczne jest więcej warte od hajsu.
@inty ja myślę, że to mit. Dostaję kilka propozycji w tygodniu, klient szuka ludzi na kontrakt bezskutecznie. Ludzie z zerową wiedzą chcą zarabiać po 10k na start, a po wyszkoleniu uciekają - schemat powtarzany nie tylko w Polsce.
Rynek się po prostu lekko schłodził, zadziałały stopy procentowe na świecie i nikt nie robi gówno projektów na kredyt. Poza tym AI daje spore przyspieszenie roboty.
Nadal uważam, że znalezienie roboty jako junior obecnie jest o wiele łatwiejsze niż 10 lat temu.
Zaloguj się aby komentować