Wg mnie to nic dziwnego, że ktoś zwraca na takie rzeczy uwagę i pisze o tym publicznie. Może jakiś inny pan się zastanowi, że faktycznie głupio wygląda maszerując z piwem obok dociążonej małżonki. (Dla mnie to w ogóle patola, wypić piwo można wieczorem jak już się wróci, a nie że nie możesz wytrzymać i łoisz na trasie, zostawiając w całości odpowiedzialność i opiekę nad dziećmi na głowie matki, jako jedynej trzeźwej dorosłej osobie). Mój mąż z kolei się śmieje, że w PL bardzo często widać "peleton", że jedzie rowerem baba z dzieckiem na foteliku, a za nią "na kole" mąż
@GazelkaFarelka i co, mają przekładać fotelik na każdą wycieczkę, bo komuś się może nie podobać? Jak to nie jest dla niej problem to po co się czepiać? Potem też są patologie w drugą stronę, np pracowałem w fabryce dorywczo i zdarzały się "koleżanki" co miały jakieś oczekiwania, że jak to one coś mają nosić jak facet jest obok. Tylko, że na tym polegała praca, a kasę chciały brać.
@GazelkaFarelka choć sam nie piję w ogóle, to nie widzę nic złego w piciu piwa w miejscu publicznym, dopóki się nie robi gnoju.
a co do dziecka, to serio będziemy przedyskutowywali w internecie podział obowiązków jakiejś randomowej pary zaobserwowanej kilkaset kilometrów od nas? to naprawdę nie nasza sprawa. i jest milion powodów, dla którego akurat ojciec mógł mieć tego dnia wolne, wysil wyobraźnię.
@GazelkaFarelka Jak sama wspomniałaś, to tylko trasa Morskie Oko. To już zwiedzając jakieś miasto jest większe ryzyko, bo może cię walnąć samochód na przejściu, a pomoc musi przedzierać się przez korki (w przeciwieństwie do Morskiego Oka) ( ͡° ͜ʖ ͡°) Równie dobrze w takim razie możemy dyskutować czy rodzice powinni pić alkohol będąc na jakiejkolwiek wycieczce. A że nie mam takiej potrzeby, ani ochoty, to proponuję po prostu zgodzić się, że się nie zgadzamy.
Zaloguj się aby komentować