@Opornik kumpel miał stragan z żarciem na targu świątecznym w Gdańsku. Normalna szynka z hurtowni, za 20zl/kg wystawiona jako jakaś fancy wiejska szynka za 50zl/kg, a jak turysta chciał 200g to było "panie, tu mam taki kawałek 300g, nie opłaca mi się tego kroić, pan weźmie całość. Może wiśniówki do tego?" I biznes się kręcił xd
@festiwal_otwartego_parasola 200% zamówienia to mi się chyba nigdy w życiu nie trafiło.
Czasami, owszem kupując kawałek mięsa chciałem powiedzmy kilo, a jakiś co akurat leży już odkrojony ma 1,3.
Albo cały ma 2,5 a sprzedawczyni odkraja na oko (bo nie da się przecież inaczej) trochę mniej niż pół i wyszło 0,9.
No albo mi zależy na kilogramie i dokraja jeszcze kawałek albo dawaj i lecę dalej.
Tego się nie da zrobić co do grama przecież, chyba że jest już w plasterkach jak szynka albo kawałkach.
@Legendary_Weaponsmith ale po co? Dla uśmiechu szefa? Co innego w małym sklepiku (gdzie bałabym się mięsa kupować), ale już dowolny sklepik gdzie jest 10 babek za ladą w rotacji to niby z jakiej paki miało by im zależeć wciskać klientom więcej mięsa?
Nigdy nie słyszałam o normach do wyrobienia za mięsną ladą
Zaloguj się aby komentować