Komentarze (17)
@entropy_ @dicklaurent @myoniwy
Jeśli już na serio, to historia skali Fahrenheita nie jest spójna, więc są różne rozkmini. Bo raz to jest na zasadzie "co twórca miał na myśli", a potem dochodziły po prostu "poprawki, reformy, etc."
-
Ogólnie to inspirował się skalą Romera? (która nomen omen była zapomniana, gdyby nie Fahrenheit). On też użył solanki jako punkt zero i użył innych proporcji.
-
"Solanka" ta to też dziwny termin, bo chodzi o specyficzną mieszaninę wody, lodu i chlorku amonu. To ma, rzekomo, pomagać odtwarzać wszystkim ten sam punkt odniesienia i ma mieć jakieś właściwości odnośnie "stabilności"
-
Odnośnie temperatury ludzkiego ciała jest niespójna. Pierwotnie miało być 96 wg niego ale to było ciągle poprawiane. Na reddicie coś gadają o jakichś regułach dwójek rzekomo.
-
Nie do końca rozumiem czy aby temperatura topnienia wody miała być trzecim punktem czy nie (tj 32), czy jest po prostu "implikacją" dwóch powyższych.
Także tego Fahrenheit ma obskurną historię ot co powielaną w internetach do bólu.
@entropy_
https://www.britannica.com/science/Fahrenheit-temperature-scale
Nie wiem skąd te 100 stopni się wzięło w pierwszym kroku
>The 18th-century physicist Daniel Gabriel Fahrenheit originally took as the zero of his scale the temperature of an equal ice-salt mixture and selected the values of 30° and 90° for the freezing point of water and normal body temperature, respectively; these later were revised to 32° and 96°, but the final scale required an adjustment to 98.6° for the latter value.
>gorączką, miała temperaturę
Tak jak wspomniane wyżej, było poprawiane kilka razy.
Natomiast nigdzie nie mogę znaleźć ani o żonie, ani o zakłamanej temperaturze przez gorączkę. Zalatuje nieco urban legend.
Zaloguj się aby komentować

