Gram sobie w KDC2. Tak samo jak w pierwszej części, zacząłem od zainstalowania moda na zmianę systemu zapisu na taki, który umożliwia save na f5 w dowolnym momencie. Kompletnie nie kupuję tego motywu ze sznapsami i spaniem.


ale ogólnie gra git. Nawiązanie do jedynki (poza postaciami i wątkiem z mieczem) jest raczej luźne, a sama gra jest dużo przyjemniejsza i w sumie jeśli ktoś jest ciekawy, a odbił się od KCD1 to śmiało mozna zaczynać od dwójki i później ewentualnie ograć jedynkę.


no i znalazłem takie fajowe okulary, więc mój Jindřich fajnei wygląda podczas cutscenek xD


#gry

b80c870c-aefa-4724-b39d-80a159bcd3b1

Komentarze (25)

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta o, dobrze wiedzieć o takim modzie. KCD1 przeszedłem prawie całe ale pod sam koniec głównego wątku mi się znudziło ʕ•ᴥ•ʔ Więc już raczej od razu z dwójką polecę w wolnym czasie.

@emdet zazwyczaj zaczynam granie w nowe gry od zajrzenia na nexusmods albo warsztat na steamie xD o mechanice zapisów w grze wiedziałem i nie wyobrażałem sobie grania bez quick save. może jakbym był 20 lat młodszy to bym się tak babrał, ale teraz to mi się nie chce

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta w KCD prymitywnym obejściem bylo wyjscie z gry przed waznymi momentami. Natomiast na pozniejszym etapie Heniek mial byle hajsu ze ogarniecie sznapsow nie bylo zadnym problemem.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Bo z ciebie nie gracz, a XXI-wieczny płatek śniegu. Tak samo można powiedzieć "po chuj mam kupować zbroję, skoro mogę mieć moda na darmową zbroję".
Pewno jak w latach 80. dostałbyś Commodora z wpisywaniem komend do uruchomienia i grania, zesrałbyś się i wybrał trzepak.

@Komenda_Miejska_Polucji pierdolisz jak potłuczony dzbanie. nie mam czasu na powtarzanie 30 minut gry przez to, że się spierdolę z jakiejś skały i zabiję. nie mam problemu z trudnymi walkami w grach, ale takie sztuczne utrudnienia typu kombinowanie z zapisami to dla kogoś kto ma na to czas. o ile jeszcze rozumiem spędzić pół dnia na biciu bosa to nie będe spędzać połowy dnia na powtarzaniu jakichś prostych elementów gry, które można zawalić przypadkowym błędem.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta a grasz z czeskim dubbingiem? Wnioskuję, że tak skoro tak nazwałeś Henryczka gra jest cudowna,od roku regularnie do niej wracam choćby po to żeby wykuć miecz. No i najważniejsze, poza misjami typowo z głównej fabuły są te dodatkowe które powodują banan na mordzie Jeszcze jej nie skończyłem a już myślę o rozpoczęciu od nowa a to znaczy, że jest warte czasu. No i sakra czasem wszystko jest do pyrdeli ale potem są krasne przygody!

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta jedyna wadą jedynki był brak czeskiego dubbingu, ale polski język usłyszysz i mogę się założyć że będziesz mieć ubaw z Tego. Ogólnie widać, że twórcy doceniają nasz naród

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta #niepopularnaopinia będzie z tymi sznapsami dla mnie strzał w dyche. Też w jedynce nie podobalo mi się to na poczatku więc i sam zainstalowalem mod. Noooo i przyszedł moment, gdzie gra byla za łatwa psulo mi to strasznie immersje. No, ale ja z "innego pieca jadłem" casualowe gry sa dla mnie "meh". Przez pot krew i łzy nie ma to tamto. Polecam spróbować kilka misji bez modowych sznapsów kompletnie inne odczucia podczas grania.

@Spider a ja mam to w dupie. wymagająca walka? ok. ponowne przechodzenie 30 minut gry bo akurat nie miałem sejwa? chyba was pojebało xD jestem stary, nie mam tyle czasu. obecnie zbieram ekipę od Czarta, mam 1500 sejwów wykonanych i dla mnie to jest ok.

jak grałem w Clair Obscur to miałem w tle odpaloną mapę ze wszystkimi bosami i itemami, żeby nie tracić czasu na bieganie bez celu.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta dla mnie sznapsy były powodem, by spojrzeć na alchemie, ktorej inaczej bym pewnie nie ruszył. I dobrze się stało, bo sama alchemia była ciekawą minigierką, szybko się też levelowala wiec w ciagu calej gry (170h) tylko 3-4 razy wybierałem sie do lasu po składniki i do stanowiska tworzenia sznapsow (wysoki poziom alchemii pozwala szybko wytwarzać duze ilości mikstur). To plus sznapsy znajdowane po drodze, autosave w waznych momentach, w trakcie snu i wychodzenia z gry spowodowalo, ze ukonczylem gre mając okolo 1600 zapisów i nigdy nie czułem ze musze powtarzać dlugi fragment. A z modem bym pewnie olał alchemie zupełnie, odbierając sobie znaczną cześć rozgrywki i immersji.

Podobnie mozna podejść do kowalstwa czy lamania zamków, załatwić je modami zamiast zainwestoeac czas na odpowiednie minigierki i drzewka rozwoju. I nie oceniam, graj jak lubisz, tylko to serio nie jest tak tragicznie jak sie wydaje, mozna mieć sznapsow w opór używając tego co oferuje gra. A nie wspomniałem nawet o możliwości ich zakupu, pod koniec gry miałem 80 000 groszy wiec chyba tez by na nie nie zabrakło...

@mnie_tu_nie_ma alchemii faktycznie nie ruszałem, ale to dlatego, że jestem do niej uprzedzony po pierwszej części. zwyczajnie nie zażarło, nie widzę sensu do tego wracać. w kowalstwo się trochę bawiłem, ale ukradzione eq jest wystarczające, aby spokojnie klepać przeciwników.

no ale skoro można mieć sznapsów w opór, to wreszcie co za różnica pomiędzy modami? Ty je sobie wykraftujesz, ja po prostu wcisnę f5. obecnie alchemię musiałbym cisnąć tylko dla sznapsów, bo reszta mikstur jest mało przydatna (przynajmniej na ten moment, czyli zbierania bandy Czarta). no faktycznie zajebisty skill xD. to już częściej picie się przydaje w trakcie gry.


totalnie nie widzę powodu dla którego miałbym odbierac swoje możliwość sejwowania w dowolnym momencie. nie rozumiem dlaczego w takiej topornej grze jest to jedyny oficjalny system zapisu. rozumiem w soulsach, rogalikach i innych grach, w których umieranie jest wliczone w grze, ale nie w czeskim klocku, którego tak naprawdę można bez większych trudnosci przejść bez umierania w walce.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Wiadomo, każdy gra, jak lubi. Ale mi by to zniszczyło kompletnie grę. Akurat musiałem się cofnąć dobrą godzinę od pewnej misji, bo wybrałem się z nożem na strzelaninę - za słabo rozwinąłem postać i nie byłem w stanie przetrwać dłuższej walki. Jakbym grał jak w starego Maxa Payne'a, czyli F5 po każdym ubitym wrogu, to bym to przemęczył, ale przyjemności nie byłoby w tym żadnej.

Zaloguj się aby komentować