#gownowpis

Jakieś 2 lata temu zacząłem budzić się o 4-5 rano (tak, wiem. Starzy ludzie tak mają). Na początku mnie to wqrwiało, jednak później to polubiłem.

3-4h bezcennego spokoju. Latem oglądanie jak słoneczko wstaje, jesienią czy zimą kawa w przytulnym gabinecie i ogarnianie papierologii dnia poprzedniego. Totalny chillout, cisza, zero pośpiechu.

Komentarze (27)

@Fishery Starsi nadal potrzebują tyle samo snu. Dochodzi tylko do pewnych zmian w mózgu, które upośledzają sen. Jeśli się da to jednak warto spać te 8h w każdym wieku.

Cholera chciałbym przynajmniej mieć tak ok. 7:00. To nie jest reguła z tym wczesnym wstawaniem. Ja całe życie walczę żeby wcześniej wstać. Do roboty nie zmuszają na 7-8 więc czasami zaczynam o 11:00. Lubię za to posiedzieć w nocy i nacieszyć się spokojem jak OP rano. 40+ here.

@VonTrupka Godzina mojego komentarza sama się komentuje;) Studiowałem na dziennych, ale wykłady rzadko mnie gościły.

@Fishery Zazdro. Ja nienawidze wczesnie wstawac. Po 21 dopiero zaczynam żyć. Lepiej mi sie pracuje w nocy. Jak mam na 6 wstać do roboty to o 5 rano w glowie mam najczarniejsze mysli xD

@Capo_di_Sicilia ja mam podobnie. Godzina 17-18 czuję się jak zombie, po czym w magiczny sposób o 21-22 kuwa jak nowonarodzony. I weź tu zaśnij o 23

@Fishery zazdroszczę, bo jestem ciekaw jak to jest. Nigdy, od małego, nie potrafiłem wstawać rano. Ciągle spóźniony do szkoły. Do roboty się zrywam, ale wystarczy parę dni wolnego i choćbym poszedł spać wcześniej - jeśli naprawdę nie muszę, to wstaję późno. 3 dni i jestem przestawiony. Do tego mam takie spierdolenie, że nie ma dla mnie nic przyjemniejszego niż przewrócić się na drugi bok, i wtulić z powrotem w poduchę. Największy wyrzut z ośrodka szczęścia, ciężko się przemóc. W tygodniu potrafię zejść do 6h snu albo i mniej i jest w miarę OK, ale bywały okresy kiedy nie musiałem wstawać, i byłem w stanie spać po paręnaście godzin. Oczywiście później czułem się z tym okropnie. Ze skrajności w skrajność. A mam znajomych co się zawsze budzą o tej samej godzinie, nawet po imprezie, i już nie zasną. Myślałem że rutyna to zmieni, ale mijają lata i nie ¯\_(ツ)\_/¯ ostatnio się zastanawiałem, czy da się to jakoś leczyć, bo przychodzi w końcu weekend bez planów, myślę porobię coś dla siebie, a potrafię połowę przespać, mimo że całkowicie na trzeźwo xD

Zaloguj się aby komentować