Komentarze (19)
Napiwki to patologia gastro. “Młody u nas się płacić *2/3 co na minimalnej* ale ty, na napiwkach to dwa razy tyle jest, zobaczysz!”. Gowno zobaczysz, no chyba że jesteś ładną dziewczyną w najlepszym sushi w mieście wojewódzkim.
Pamiętajcie też ZAWSZE prosić o paragon, gastro uwielbia dawać “rachunek”, który nie jest paragonem. A wasz nabity i rozliczony obiad, magicznie zniknie z systemu na koniec zmiany.
@WilczyApetyt to nie jest mój problem, tylko bardziej branży i pracowników. Różnica jest też taka, że w piekarni kupuję gotowy produkt z półki, który nie jest robiony na miejscu dla mnie, tylko taśmowo z urzędu. Poza tym pani na kasie chleb mi poda i skasuje i nie oferuje żadnej dodatkowej pomocy, rady itd.
Zaloguj się aby komentować
