Gimby może pamiętają to wspaniałe urządzenie 2in1:


  1. urządzenie grzewcze

  2. jeden z elementów tego urządzenia w rękach ojca potrafił całkiem skutecznie przywracać ustawienia "defaultowe" dziecka...


#gotowanie #nostalgia #90s

3ae62221-85f9-4987-a8f0-7c348d1c5309

Komentarze (26)

@FriendGatherArena w latach 90' jednak dużo dzieciaków było "wychowywanych" starodawnym sposobem - czyli dostawało "wciry". Dopiero w późniejszym okresie takie podejście przestało być akceptowane

@damw @FriendGatherArena Ojciec na szczęście nigdy nie podniósł na mnie ręki. Matka natomiast nieraz powtarzała "mądrość" przekazaną jej jeszcze przez jej babkę "dzieci trzeba najpierw bić, a potem ich pytać za co". Cały czas nie wiem jaka jest logika tego zdania, ale cóż, nieistotne.


Jakimś dziwnym trafem mam jako już starszy dorosły niezłą relację z ojcem, a dla matki jedynie absolutną pogardę.

a potem chlip chlip dzieci mnie zostawiły samą i nie chcą przyjeżdżać, niewdzięczne bachory

@AndzelaBomba Yup. Ktoś mi kiedyś jęczał, że powinienem porozmawiać i pogodzić się, bo "co się stanie, jeśli ona umrze zanim się pogodzicie". Dla mnie nie stanie się kompletnie nic.

Pamiętam jak mama zrobiła ciasto "murzynek". Ojciec coś się śmiał ale mały byłem nie czailem o co chodzi. Zjadłem kawałek i mówię " mamo ale fajne z dżemem?"

Od tamtej pory wiem co to zakalec.

@PanNiepoprawny

Ja to się jeszcze załapałem na nauczyciela ZPT (zajęć praktyczno technicznych) lejącego po łapach linijką. To było linijka do używania na tablicy - metrowe bydlę z grubej sklejki

Serio ktoś tym lał dzieci czy to taki urban legend? Bo choć jestem jako tako z pokolenia, to nigdy o tym w praktyce nie słyszałam, a trochę patologii wokół było (w domu zresztą też)


Chyba, że po prostu skala zjawiska dużo mniejsza niż ten mem i ludzie go postujący próbują przedstawić

@otoczenie_sieciowe zakładam, że dzieciaki dostawały kiedyś wpierdol tym co bylo akurat pod ręką. Czy to był pasek do spodni, czy kabel, pewnie i były osoby, które trzepaczką do dywanów dostały - rodzicom raczej to różnicy nie robiło. Z jakiegoś powodu jak poszukasz w necie, to da się o tym znaleść informacje. Pewnie nie było to tak popularne zjawisko, że co druga osoba tak była bita, ale jakiś tam mały procent (czy to będzie 5 czy 15%) takich dzieci było.


Wiesz - inne czasy, inaczej społeczeństwo na to patrzyło, bo "ich lal ojciec/matka" więc tak samo swoje dziecko wychowywali.

Zaloguj się aby komentować