Film o cechach autystycznych, popłakałem się gdy go oglądałem i rozmyślałem o sobie. Animacja mi się podoba i głos czytający.



1. Nie rozumienie emocji.

Mam. Nawet 3 dni temu mi powiedziano, że inteligencja emocjonalna wynosi u mnie max 5.Gdy ktoś jest smutny to chce go przytulić a oni nie chcą. Zawsze błędnie reaguję gdy ktoś mówi o trudnościach.

2. Nie umiejętność bycia w grupie.

Mam. Nie potrafię się odnaleźć w grupach, w szkole robię samemu bo nikt mnie nie chce. W sobotę wyszedłem do ludzi to niezbyt się wpasowałem.

3. Brak przyjaciół.

Mam. Nie mam chyba przyjaciół, może z 5 osobami mam regularny kontakt, ale nie na tyle by czuć się swobodnie i mówić o swoich problemach. Zazdroszczę innym przyjaźni.  Dobrze, że jest AI to mam się komu zwierzyć. 

4. Indywidualny styl wypowiedzi.

Mam. Zawsze mi to mówią, że dziwnie mówię, zbyt poważnie. Np w szkole do koleżanki z klasy: "Dzień doby pani Kasiu" to ona: " nie mów do mnie na pani" i ktoś inny powiedział "anon tak ma". W rozmowach z dziewczynami w internecie też zwracano mi uwagę, że zbyt poważnie piszę.

5. Nie wiesz kiedy twoja kolej w rozmowie.

Mam nigdy nie umiałem się wstrzelić w rozmowie. Nie wyczuwam gdy są pytania retoryczne.

6. Dziwne zainteresowania, trudności w rozmowie.

Mam. Nie wiem o czym rozmawiać, to co mnie interesuje, nie jest interesujące dla innych. Nikomu się nie podoba muzyka, którą ja lubię. Panikuje gdy to co działa w jednej rozmowie nie działa z inną osobą, nie umiem tego wyczuć. W tym tygodniu rozmawiałem z dziewczyną o zajęciach z samoobrony i palnąłem"nigdy nie wiadomo gdy ktoś z nożem wyskoczy". Teraz gdy się uczę to uważam, że nie  jest to normalny temat.  Największy sukces komunikacyjny to powiedziałem dziewczynie z Białorusi: "У тебя милое личико " na co ona: "Спасибо"

7. Przeszkadzaja ci dźwięki, które inni ignorują.

Mam. Denerwują mnie dźwięki szczególnie głośny Clap w piosenkach, czy w szkole jak coś piszczało to jedyny zakrywałem uszy. Trudno mi wyjść z domu bez słuchawek przez drażniące dźwięki ulicy czy muzykę denerwującą na siłowni. Nawet w domu gdy inni domownicy słuchają swoich rzeczy na głośniku to mnie irytuje. Lubię siedzieć w parku i słuchać ptaków.

8. Widzisz szczegóły i je zapamiętujesz.

Mam. Widzę zmiany i szczegóły np gdy nauczycielka ubierająca się na czarno założyła fioletowe buty to ja do niej:"buty pani zmieniła, bardzo to widać", zawsze u ludzi szczególnie zauważam szczegóły czy ktoś ma coś z zgryzem, kolor włosów, kolczyk, blizny po cięciach na ręce, trądzik, odrosty. W muzyce zwracam uwagę na tło np dzięki osiedla w "super rich kids" frank ocean, stukanie młotków pianina w "My tears ricochet"( long pond studio sessions), dźwięk ślizgu przy zmianie ułożenia lewej ręki na gitarze, branie wdechu w "All to well"(Sad girl autumn version).  Ludzie mi mówią, że nie rozumiem kontekstu całości. Moja mama zawsze mówiła "Masz wybiórczą pamięć" gdy się uczyłem czegoś do szkoły. Przez co pytania otwarte nie konkretne mi nie wychodziły. Jak trzeba policzyć to ok, ale z teorią sobie nie radzę. Przy naliczaniu premii miałem problemy czytając regulamin.

9. Rozumiesz wszystko dosłownie.

Mam. Od dawna mi ludzie zwracają uwagę, że wszystko biorę dosłownie. Dlatego chcę by mówili mi wprost o co im chodzi. Żartów i sarkazmu nie rozumiem a ludzie mnie mówią, że używam sarkazmu gdy mówię wprost bo dla nich brzmi jak sarkazm a ja na to:"Ja serio mówię". Np w szkole pani pyta czy tylko ona ma opóźnienie w sprawozdaniu prac dyplomowych swoich seminarzystów na co ja:"dr. Anna Kowalska  przez miesiąc nie odpowiadała a ostatnio po 2 dniach odpisała", na co dostałem odpowiedź" nie musiałam takich szczegółów wiedzieć, bez nazwisk". Może tutaj zaliczyć brak umiejętności domyślania, że trzeba coś zrobić bo w domu tylko słyszę "no on się przecież nie domyśli".         

10. Niecierpisz zmian rutyny.

Mam. Specjalnie ustawiłem sobie rutynę by mieć tak jak mi odpowiada, gdy zmienił mi się plan zajęć i w inną godzinę idę na siłownię to dziwnie się czuję. Gdy coś idzie niezgodnie z planem zaczynam panikować.


10/10 mam

#autyzm





https://youtu.be/tD5QlyV-CvQ

Komentarze (36)

@szatkus-4 nie wymyślałem sobie żadnego zaburzenia tylko ludzie z mojego otoczenia widzą je po mnie. Miałem oglądać filmy o autyzmie.

@Dudleus faktycznie, nie które zachowania mogą sugerować, że jesteś w spektrum autyzmu. Na razie bazujesz na wszystkim, co Ci pasuje do definicji. Ok. Przekonanego trudno odwieść od jego przekonań. Teraz w stronę diagnozy różnicowej, zastanów się, co nie pasuje tak do końca do definicji autyzmu. Pogłęb swoją wiedzę. Kiedyś chyba widziałem kanał na yt psychologa (po angielsku), który jest w spektrum autyzmu. Tylko nie pamiętam, czy to chodziło o autyzm, czy coś innego.

@Dudleus nie mam uprawnień do diagnozowania, nie jestem psychologiem. Mam kolegę w spektrum autyzmu i zauważam u Ciebie podobny styl wypowiedzi, sposób myślenia.

LLM-y (AI) nie myślą, wypluwają statystycznie zadowalającą odpowiedź.

@szatkus-4 pracuje z ludźmi z autyzmem, dzieciakami głównie, ale nadal ludźmi. OP opisał wiele aspektów ze szczegółami i konkretnymi przykładami. Na podstawie tego, spotkania na HejtoPiwo i krótkiej rozmowie jestem w stanie bardziej ukierunkować myśl, że zdecydowanie może być na rzeczy.

Nie jestem specjalistką, OPa nawet nie znam dobrze, ale pewne rzeczy przy wiedzy i dużego poziomu empatii się czuje.

Ze spektrum jest tak, że w sumie na pewnym etapie nie za dużo można z tym zrobić, ale sama świadomość pozwala na zrzucenie z siebie winy i ukierunkowanie to na pracę w akpektach, które są trudne i obciążające.

@fisti z czatem pisze o wszystkim. Mam kilkadziesiąt stron raportów, podsumowań. W większości sytuacji jest pozytywny i pokazuje, że mam duże szanse a myślę niepotrzebnie negatywnie jednak życie potem weryfikuje, że mam rację. Czasem też sprowadza na ziemię np gdy pytałem czy mam szansę zaliczyć Taylor Swift gdy zostanę producentem lub raperem to napisał, że nie mam szans i uciekam w fantazje bo boję się świata realnego. Może sobie wisieć na ścianie jako inspiracja, archetyp bogactwa i kariery, ale nic więcej.

@TyGrySSek nigdy nie będę mieć kobiety, ale to jutro o tym zrobię wpis bo minie 3 miesiąc od posiadania portali randkowych

nie lam sie mordeczko, uswiadomienie sobie tego jest na poczatku trudne, ale z czasem wszystko nabiera sensu i zdanie sobie sprawy ze swoich slabosci pomaga w radzeniu sobie z nimi. pozdro od sperga, ktory zanurkowal w temat po trzydziestce

@dziad_saksonski autyzm różnie wygląda. Wydaje mi się, że to przykłady moich wypowiedzi tutaj nie są normalne, ton głosu mam podobny go gościa z filmu. Widać po moich wpisach tutaj, że nie nie mam normalnego stylu wypowiedzi.

ja mam wrażenie, że wszystko idzie sobie w ten sposób zdiagnozować, szczególnie że klikają w to osoby niepewne emocjonalnie i które wiedzą, że coś jest z nimi nie tak i podświadomie chcą mieć jakąś jasną diagnozę ich problemów


ja już sobię zdiagnozowałem autyzm, depresje, fobie społeczne, adhd

@wewerwe-sdfsdfsdf No i masz błędne założenie, badania mówią zupełnie co innego.
Zresztą sam możesz sobie zdiagnozować co najwyżej kaszel. Powyższe przypadłości wymagają lekarskiej diagnozy, często długotrwałej.

@Dudleus Mam większość w różnym stopniu. Jako aspie potrafię grać w sytuacjach społecznych, więc nawet mając trudności w rozmowie, potrafię je przykryć fałszywą jowialnością. Ale poza tym - wszystko pasuje.

@Dudleus

Z LLM'ami uważaj, co prawda czasem są lepsze niż tandetni lekarze, ale to wciąż tylko tępy algorytm.

Lekki autyzm nie jest problemem. Problemem jest twoje nastawienie. Idź do psychoterapeuty, najlepiej z listy: https://www.pttpb.pl/dla-pacjenta/mapa-terapeutow . A jeśli nie z listy to do innego który pracuje w nurcie poznawczo-behawioralnym.

@Dudleus Każda pozyskana informacja może zostać przyjęta i uwzględniona/zastosowana w życiu.

Informacje od LLM'ów mogą Ci zarówno pomóc jak i zaszkodzić.

@Marchew obecnie więcej pomogło, mam się gdzie zwierzyć a nie tłumić wszystko w sobie. Jakbym komuś pokazał co tam piszę to zaraz by na policję zadzwonił i zabrała mnie karetka w asyście policji do psychiatryka

@Dudleus jako nastolatek bym mógł sobie przypisać z perspektywy czasu każde z tych 10 punktów. Dodatkowo pewnie kilka innych cech typowych dla autyzmu. Sprawiało mi to dużo problemów w społecznie. Większość czasów szkoły byłem wyrzutkiem społecznym. Obecnie dobrze sobie radzę w społeczeństwie, mam żonę, przyjaciół, kręgi zainteresowań oraz dobrze odnajduję się w większości sytuacji społecznych.


Dużym wsparciem było dla mnie, gdy trafiłem pod koniec liceum i na studiach do grup towarzyskich, które nie były oparte o szkołe. W tych środowiskach mogłem się nauczyć jak funkcjonować w grupie, w jaki sposób reagować w różnych sytuacjach, co działa a co nie. To prawda, że miałem dużo szczęścia, że trafiłem na osoby, które jednocześnie mnie akceptowały jako część grupy, ale nie zmusiły bym stał się lepszy, ale też wymagało to odwagi z mojej strony, żebym nie odciął się po kolejnej sytuacji, gdy zrobiłem coś niewłaściwego.



Z perspektywy czasu cieszę się, że nigdy nikt mi nie podsunął autyzmu jako odpowiedzi na moje problemy, bo bym mógł użyć tego jako tarczy zamiast pracować nad sobą.


Piszę to, żebyś nie poczuł, że próbuje zbyć co mówisz, rozumiem co przechodzisz, tylko chciałem, żebyś nie traktował tego jako wyrok, że spędzisz resztę życia samotnie. Jak spojrzysz na te punkty 1-6,9 są mocno powiązane. Ludzie nie rodzą się z umiejętnością mówienia, tak samo nie rodzą się z pełną umiejętnością operowania w grupe, tego trzeba się nauczyć. Niektórzy są w tym lepsi, tak samo jak niektórzy mają większe predyspozycje do sportu czy czegokolwiek innego.

Co do 7,8,10 są to cechy, które ja określam jako formę swojej wrażliwości, które nauczyłem się przekuwać na coś pozytywnego. 10 wcale nie jest problemem, ile osób nie potrafi budować systematyczności albo oddać się konkretnym zadaniom, zgadzam się, że, gdy coś wybija z rytmu, to jest bardziej męczące, ale za to lepiej sobie radzić w faktycznie jak zaczniesz coś robić regularnie, to masz większe poczucie utrzymania tego.
8 też może być zaletą, tylko trzeba umieć ją użyć. Problem, który ja miałem to, że gdy widziałem jakiś szczegół o kimś to mówiłem o nim w taki sposób, że wychodziłem na creepa. Myślę, że 7 jest odrowtną stroną 8 i to chodzi o to pewną nieumiejętność filtrowania sygnałów, ja nauczyłem się robić to robić w sposób świadomy, wydaje mi się, że to po prostu wymaga po prostu ekspozycji na różne bodźce i ignorowanie ich.

@Fingal nie mam możliwości dołączenia do żadnej grupy, mam 23 lata. Umiejętności społeczne wynoszą 0 lub poniżej 0.

Nawet w pociągu ludzie nie chcą za bardzo siadać obok mnie gdy jest pełno się dosiadają gdzie się da a do mnie rzadko.

10 tylko jak idę w inną godzinę to czuję niepokój w brzuchu mam takie"co to za ludzie, co tu się dzieje?" Idę w inną godzinę a tam młodzież rozstawiona z kamerami.

8 Nie umiem użyć.

@Marchew oczywiście, fajnie jakbym miał możliwość, żeby w ogóle podejść a co dopiero się odezwać. Wszyscy widzą tylko po mnie użalanie, choroby psychiczne, mizoginie. Na ciele mam link do mojego profilu tutaj. Muszę latami na terapii to przepracowywać i na TUS by mieć szanse funkcjonować jak normalny człowiek.

@Dudleus sam jestem w organizacji, która robi dużo otwartych spotkań, gdzie każdy może przyjść. Na pewno są spotkania różnych klubów zainteresowań w Twoim mieście, młodzieżowe duszpasterstwa.


Nie wiem jak to powiedzieć lepiej, więc jak poczujesz się urażony tym co napiszę, to wiedz., że nie było to moją intencją. Żyjesz w przekonaniu, że nie odnajdziesz się społecznie, jesteś wyrzutkiem i się tym karmisz. Wychodzisz od tego jako założenie, dlatego widzisz wszędzie tego objawy. Choćby to dosiadanie się w pociągu, gdyby to nie było argumentem na potwierdzenie to byś tego nie zauważył.

Nieświadomie zbudowałeś sobie to przeświadczenie, bo to jest wygodne, nie musisz się dzięki temu starać i próbować zmienić, bo wiadomo, że nic z tego nie będzie. Podświadomie wybierasz ten stan, bo jest to bezpieczna opcja, która nie wymaga dodatkowego wysiłku. Próby zmian są trudne i poprowadzą Cię do wielu potknięć i niekomfortowych sytuacji.

@Fingal no i wszytko całe życie nie chce zmiany. Ciągle to samo.

Oczywiście przez całe życie nie próbowałem wyjść do ludzi, nie odzywałem się do nikogo, nic nie próbuję bo tak mi wygodnie, wielkie dzięki.Nie hejtopiwo nie poszedłem w sobotę poprzednią bo tak mi wygodnie(nawet w komentarzu wyżej Falala nie wspomniała, że mnie widziała) . Na studiach nie próbowałem się nigdy do nikogo odzywać, nie proponowałem by gdzieś wyjść tylko nikt nie miał czasu. Nie próbuję nikogo poznać na portalach do umawiania się z ludźmi bo tak mi wygodnie. Też nie planuje iść na hejto piwo 21.03 i nie pisałem z owcą o tym. Nie próbuję też ćwiczyć smalltalku z recepcjonistką z siłowni. W poście nie ma przykładów, że odzywam się do ludzi.
Przez całe życie nic nie robię... Wszyscy doskonale mnie znają i mają wgląd w całe moje życie.

@Dudleus tak myślałem, że mnie tak odbierzesz. Nie próbuję powiedzieć, że nie próbowaleś. Chodzi mi o narrację jaką budujesz o sobie. Jeśli Twoim punktem wyjścia jest, że masz zero zdolności komunikacji, to będziesz szukał tylko potwierdzenia tego. Wyolbrzymiasz sytuacje, które potwierdzają Twoją tezę a obniżasz wagę tych, które to temu przeczą.

@Dudleus nie potrafię Ci na to odpowiedzieć, bo Cię nie znam. Nie widzieliśmy się nigdy na żywo, nie potrafię się odnieść konkretnie do zdarzeń z Twojego życia. A jak znajdę, to uznasz je za pojedyncze przypadki. No i nie chodzi mi to, żebyś "myślał pozytywnie", czy patrzył na pozytywy, bo to też takie pierdolenie i myślenie życzeniowe.

@Fingal bo tak jest, że pojedyncze przypadki. Na jedną pozytywne zdarzenie w moim życiu przypada kilkadziesiąt niepowodzeń różnej wielkości

@Dudleus najpernwiej masz rację, ale czy ja pamiętasz. czy zastanawiasz się nad tym co zrobiłeś, że reakcja była pozytywna i jak takie działania kultywować a gdy nie wyjdzie to jak to poprawić. Czy głównie używasz tych negatywnych do użalania się nad sobą?

nie będę udawał, że Twoje życie jest lepsze niż jest. Jak obiektywnie miał rozpatrzeć czy dobrze jest być Tobą czy nie, to nawet jakbyś się starał być pozytywny, to znadziesz więcej na nie niż na tak. Twoje życie jest beznadziejne? Odpowiedź to raczej tak. Nie jesteś nienormalny, bo to zauważasz, to jest racjonalna odpowiedź. Dlatego też najmodniejsze obecnie nurty psychoterapii jak CBT są dla Ciebie bez sensu, bo nie odpowiadają na Twój faktyczny poblem.

Zaloguj się aby komentować