Słowenia. Pierwszy kraj opuści NATO? Sensacyjna zapowiedź referendum.

Szykuje się trzęsienie ziemi w NATO? Choć oczy świata często zwrócone są na USA, to zupełnie inne państwo może stać się pierwszym w historii, które opuści sojusz. Już niedługo ma odbyć się narodowe referendum, które rozstrzygnie o przyszłości członkostwa w NATO. "Nie chcemy brać udziału w konfliktach" – deklarują politycy, stawiając na suwerenność i interes kraju. Czy to początek efektu domina?


Władze Słowenii coraz głośniej mówią o możliwości opuszczenia Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO). Przypomnijmy, że dotychczas żadne państwo członkowskie nie zdecydowało się na ten krok.


Przewodniczący parlamentu Słowenii, Zoran Stevanović, zapowiedział, że społeczeństwo otrzyma szansę wypowiedzenia się w tej sprawie w referendum. Podkreślił równocześnie, że jego stanowisko w sprawie członkostwa w NATO wynika wyłącznie z przekonania o konieczności prowadzenia niezależnej polityki przez Słowenię, która – jak widać – nie chce brać udziału w konfliktach na arenie międzynarodowej. Jak zaznaczył, jego zdaniem, nie przynosi to korzyści państwu. Jednocześnie potwierdził, że obietnica przeprowadzenia referendum zostanie dotrzymana. [...]


#slowenia #nato #referendum #politykazagraniczna #gazetaprawna

Gazetaprawna

Komentarze (14)

@Taxidriver @Mr.Mars still- pojebało ich? NATO to sojusz obronny, a nie ofensywny, niech po prostu nie wysyłają żołnierzy pod urojenia trumpoida, który sobie rozpętał wojnę, a teraz szuka kto się dla nich sfrajerzy i to posprząta "bo oni oczekują"

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Ale NATO to nie tylko ochrona, ale też zobowiązania jak choćby wymóg wydawania określonego % PKB na wojsko. Teraz popatrz na taką Hiszpanie, która od dawna utrzymuje wydatki na poziomie 2% PKB, a do 2035 roku kraje mają podnieść wydatki do 5% PKB. Dla takiej Hiszpanii które jest praktycznie otoczona przez sojuszników, a od Rosji dzieli ich pół kontynentu to sens wydawania dodatkowych 30-40 miliardów Euro rocznie jest w ich ocenie wątpliwy. A teraz kwestia Słowenii to kto ich ma zaatakować? Austria? Włochy? Węgry? Jedynie Chorwacji nie byłbym w 100% pewny. Sąsiednie kraje stanowią bufor bezpieczeństwa, a bez zobowiązań względem NATO mogą sobie wydawać ile chcą i nie ryzykują że będą musieli wspierać militarnie w razie gdyby taka Rosja zaatakowała kraja nadbałtyckie. Trochę takie myślenie że nam nic nie grozi, a jak na wschodzie europy coś się zacznie dziać o Europa sobie poradzi i do nas nie dojdzie

Słowenię jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Są dość daleko od ewentualnej wojny i raczej nie mają sąsiadów którzy zdecydowali by się ich zaatakować. Zresztą z tego samego powodu Hiszpania też nie błyszczy w NATO (ciągle jest w ogonie wydatków na zbrojenia w stosunku do PKB i ma bardzo zachowawczą politykę zagraniczną). Niemniej uważam takie postawy za krótkowzroczne, ale potrafię je zrozumieć.


Ale opuszczenie NATO przez Estonie to dla mnie trochę takie samobójstwo. Owszem mogą zbudować sojusze lokalne, ale czy będą miały taka moc odstraszania jak NATO (nawet gdyby miało być bez USA)?

Nie wiem jak to powiedzieć, ale powrót sił nacjonalistycznych jest wyraźnie zauważalny jak przed 2WŚ. To nie jest dobry scenariusz dla Polski ni c⁎⁎ja.
Obym się k⁎⁎wa mylił. Obym się k⁎⁎wa mylił za⁎⁎⁎⁎scie chcę się mylić. Chcę też bomby atomowej w Polsce na cito do rozjebania i to paradoksalnie Brukseli, żeby nas nie zostawiła samych sobie i Sztokholmu by nie odjebali "neutralności" jak ostatnio. Moskwa to bunkier zaprojektowany na przyjebanie atomem. Stąd covidy.

Zaloguj się aby komentować