@Kaligula_Minus ja od skąd skończyłem maturę to normalnie pracuję xD Nigdy nie byłem za granicą a nawet nie byłem na wakacjach. Starzy mnie nie zabierali i jakoś nie mam tego odruchu.
Ale tak, wszyscy "normicy" w moim wieku cały czas podróżują. Cały czas widzę foty z Tajlandii, USA, Japonii, Chin i innych i mam tylko jedno pytanie - JAK ICH NA TO STAĆ XD no i w sumie jakim cudem mają urlop 2 tygodnie w połowie lutego a potem 3 tygodnie w lipcu. Math ain't mathing.
A co do motywacji do pracy to jest trudny temat. Mnie do roboty motywuje tylko pasja do motoryzacji, która wymaga pieniędzy. Gdyby nie to, to bym zamulał biernie jak reszta zoomerów. Wydaje mi się, że problemem jest brak większej nadziei na własną egzystencję. Wiem, że w 1990s-2000s było ciężej o pracę, gówno się zarabiało, mafie, bandyci itp.
Ale z drugiej strony były perspektywy, że to się poprawi, że zawsze możesz uciec do Holandii, Niemiec, UK i w 5 lat harówy zarobić na własny dom w Polsce. Teraz w teorii wygląda, że szczyle mają łatwiej wystartować ale w rzeczywistości to nie ma czegoś takiego jak pewna droga do sukcesu.
W międzyczasie mamy napływ migrantów, którzy zajęli mnóstwo "entry level jobs" czyli roboty, które zwykle podejmowali uczniowie i studenci aby dorobić. Zoomer na minimalnej też nie będzie pracowity bo będzie wypalony kosztami życia. Tak, wynajem jest drogi. Pewnie dawniej też był drogi. Pewnie ktoś mi opowie, że w 2005 zarabiał 700zł na czarno i za pokój płacił 500zł. Tylko, że potem się rozwinął i w kilka lat już zarabiał dobry pieniądz. Tymczasem my nie wierzymy w szansę na rozwój, ani w pewność zatrudnienia. AI stało się ulubionym argumentem do redukcji zatrudnienia w korpo, w Januszexach argumentem jest trzech migrantów pod bramą na twoje miejsce. A jeszcze mamy z tyłu głowy, że może zawsze przyjść kolejna pandemia i będziemy bezrobotni przez 3 miesiące albo dłużej. Mam wrażenie, że większość zoomerów nie pokazuje tego strachu tylko zmienia go w hedonizm i "Życie chwilą"