Dyskusja użytkownika cebulaZrosolu
Ehhhh powiem wam, że jest tak se.
Ojciec poszedł w długą, w domu została mamuśka i babcia. Jako, że mieszkam niecałe 10km od nich to co chwilę jest :
a przyjechał byś mi przekopać ogródek?
Synek coś mi się z samochodem dzieje, zobaczysz?
Synek drzewo przywieźli poukladasz w drewutni?
Wnusiu a wytniesz te drzewa co uschły i nowe wsadzisz?
A pomyślisz nad tym a to a tamto bla bla bla
Itp.
Niestety za rok będzie gorzej bo płot trzeba zrobić nowy i jak się starzy nie pogodzą to zostanie to na mojej głowie.
Tak jakbym nie miał swoich obowiązków :(
Póki jeszcze babcia zyje to rozumiem, ale jak jej zabraknie to nie wyobrażam sobiee, że mamuśka tam sama zostanie, niech sprzedaje i się do bloku przeprowadza bo ja swojego mieszkania, działki i jeszcze jej domu sam nie ogarnę. Zwłaszcza, że dom stary i co chwilę jest tam co do roboty.
#zalesie