Dzisiaj miałem zaszczyt oddawać krew, a zawsze po tej czynności chodzę do Baru Mlecznego na posiłek regenerujący.

Dzisiaj wydałem rekordową kwotę 26,73 zł za barszcz ukraiński, kompot, kotleta schabowego, ziemniaki i zasmażaną kapustę. Przed kowidem taki zestaw kosztował około 17 zł. #krakow #nowahuta #krwiodawstwo

896ae5da-e317-4e88-8237-b2389deaff69
b5692db9-a2fe-4923-a36c-0bdf4ac65a0b
ef2cf814-e73a-4b51-b01a-a39b6f5e7abb
2ff1acb7-e63c-482c-a58e-4748fbd5d251
7c380fe2-ce12-4d32-9bce-bcda598fa39c

Komentarze (26)

@DerMirker Lata temu, pewnie ze 20, gdy byłem w barze mlecznym Alpejskim to zapadło mi w pamięć, że talerz zupy kosztował 79 groszy. Inne potrawy były w dużo wyższych cenach ale talerz ciepłej zupy można było zjeść za mniej niż złotówkę.

Lata temu u nas w Szpitalu można było dostać bon po donacji i zjeść obiad w szpitalnym bufecie, później wprowadzili czekolady, które obecnie są tak tragicznej jakości że nadają się jedynie do kosza. Szkoda trochę że krwiodawców ma się tak bardzo w d⁎⁎ie

@Eliasz_Oderman zejdziesz. W tym Barze Mlecznym za jakąś mączną potrawę na drugie danie byłoby taniej, np. naleśniki. Ale to chyba jedynie w Barach Mlecznych, które są dofinansowywane.

Bar Mleczny Bieńczyce - muszę dodać do listy do odwiedzenia. Mój ulubiony krakowski bar to był bar mleczny Górnik, zaraz obok szpitala im. Dietla. Obecnie widzę na google, że przemianował się na bar "Miła". W okolicach 2007-8 pyszne zupy kosztowały w okolicach 1,27 zł XD

@DerMirker Tak mniej więcej w 2019 byłem przejazdem w Krk i zajechałem tam na pierogi, złapaliśmy ostatnie 3 porcje (po 1,5 porcji na łeba hehe) i zajadamy. Po chwili wbija wycieczka azjatów z jakimś przewodnikiem i gość im nawija że to takie jedzenie jak u polskiej babci. Widziałem dużo smutnych skośnych minek, kiedy okazało się, że ostatnie pierożki już wyszły

@DerMirker Fajnie,wsparłeś dwukrotnie. Innych oddając krew i umierający gatunek barów mlecznych jedząc tam. Piątka mistrzu!!

@Guma888 bary mleczne znikaja niejako z winy samych klientow, ktorzy wola pojsc na modnego burgerka za cene 5x wyzsza niz warte sa skladniki do niego uzyte + praca i energia potrzebna do jego wykonania a bary mleczne omijaja szerokim lukiem bo wstyd dla nich tam w ogole spojrzec. Szczegolnie tyczy sie to "mlodych dynamicznych". Z baru mlecznego fotki na insta nie wstawia

@DerMirker dobra cena jak za dwa posiłki + kompot. Btw. nawet już nie można zjeść obiadu w spokoju, bo ci ktoś pstryknie fotkę spod pachy i wrzuci do neta

Studiując w Krakowie jadłem pierogi po 3zł, a gdy pracowałem to dwudaniowy obiad na abonament w Gospoda Koko (wtedy jedzenie było pyszne) wychodził 11zł... coś około 2012 te obiady na abo, normalnie było 14zł. Dziś boję się zobaczyć ile kosztują...

@DerMirker zajrzałem, wciąż istnieją. Miesiąc temu rosół 14zł, schabowy 34zł. O kurła... ładnie ceny wystrzeliło. Kiedyś dwa dania za 14zł przy zarobkach 1400zł (student na pokoju), a dziś? Masakra.

Dziś już na minimalnej nie da rady tam zjeść.

@DerMirker u mnie w mieście też jest ale myją plastikowe widelce. Kiedyś poszliśmy z kolegami jeden dostał taki śmierdzący plastikowy widelec z jakimś żółtym gównem od spodu. Zorientował się za późno xD

Zaloguj się aby komentować