Dzień dobry.
Tak więc Partia - co było do przewidzenia - odmówiła uczestnictwa w debatach wyborczych Onetowi, Wirtualnej Polsce i TVN24. Odmówi za chwilę również Wyborczej. [1]
To zapewne przez to, że „jedynkami” Partii pozamiatałby podłogę dowolny, w miarę ogarnięty polityk opozycji nawet w Mango TV.
Partia jest skompromitowana, obciążona tysiącem afer, merytorycznie bardzo słaba, tak że wyjscie poza ochronną bańkę szczujni z Woronicza 17 byłoby dla niej samobójstwem. Będzie się kulić w swoim propagandowym bastionie za 2,7 miliarda złotych rocznie, prowadząc przy tym wojnę informacyjną ze społeczeństwem aż do samego końca.
Bo jak debatować przy 92 miliardach złotych (oficjalnie) dziury budżetowej, przy 10% inflacji, przy realnie spadających zarobkach, rentach i emeryturach, przy 0,6% spadku PKB, przy niespotykanej dotąd zapaści demograficznej, zapaści również w kulturze, służbie zdrowia i w szkołach? [2]
Dlatego opozycja nie ma wyboru, musi iść do partyjnej szczujni. Na debacie w TVP może tylko zyskać. Niepojawienie się na debacie będzie błędem, jakim było niepojawienie się Trzaskowskiego w Końskich na debacie z Dudą. Będzie wodą dla młyn dla partyjnych propagandystów, którzy z zapałem zaczną tworzyć rozmaite projekcje by zmobilizować jeszcze bardziej elektorat.
A na taki błąd nie stać Polski, nie stać Polek i Polaków.
Miłego dnia i smacznej kawusi.
#jebacpis #zostaniecierozliczeni #polityka #putinowskapolska #wiadomoscipolska
