Dzień dobry.


Mam pytanie w temacie #komputery.


Potrzebuję kupić dwa #dyskitwarde 2.5", a następnie złączyć je w RAID1. aktualnie miałem dwa dyski SSD, pech chciał, że z jakiegoś powodu oba mi padły w tym samym momencie i zostałem bez kopii danych.


Myślałem, jak się zabezpieczyć i wymyśliłem, żeby jeden dysk był #ssd a drugi #hdd, ona podobne pojemności, powiedzmy 1 Albo 2 TB.


Domyślam się, że macierz będzie tak szybka, jak pozwoli na to wolniejszy dysk i mieć pojemność mniejszego dysku.


Nie zależy mi na prędkościach, nie zależy mi na głośności pracy, zależy mi na skutecznym przechowywaniu i bezpieczeństwie danych.


Proszę o opinię czy jest to spoko pomysł, czy lepsza byłaby macierz Z dwóch dysków talerzowych.


Czy wybór dysków w stylu hybryda Będzie lepszym rozwiązaniem niż tradycyjne hdd?

Jakie dyski wybrać, aby zbudować macierz RAID1?

50 Głosów

Komentarze (23)

@Jendrzej miałem 2xSSD w RAID1 przed kilka lat, nic im nie było. Jeśli chcesz robić sobie kopię na wszelki wypadek, to chyba lepszym pomysłem będzie ogarnięcie drugiego SSD lub HDD i robienie regularnej kopii, zamiast RAIDu. Najlepiej to jeszcze gdyby był po za PC, na USB/USB-C przykładowo, żeby nie trafił go szlak jak padnie płyta główna.

@WujekAlien niestety, 2xSSD Po 2TB, półtora roku temu szlag trafił jeden dysk, został wymieniony. Tydzień temu strzeliły oba. Jeszcze bede do nich zaglądanie Co tam się dzieje, ale prawdopodobnie zdechły.

Pomijam ten temat, szukam rozwiązania.


Oba dyski byłyby W kieszeni na usb.


Dodatkowo jeszcze będzie jeden HDD na najważniejsze dane.

@koszotorobur Dlaczego raid to nie backup? Jeśli mamy zagrożenie jakim jest żywotność dysku to... RAID1 spelnia swoją funkcję. Oczywiście, pożar, upadek, kradzież niszczą Od razu oba dyski, no ale.

HDD mają jedną, zaj... ważną zaletę. Jak ci padnie elektronika, czy zaczyna sypać bad sectorami, to szansa na odzyskanie danych, albo awaryjne ich zgranie jest duża.

Jak ci padnie SSD, to szansa jest homeopatyczna. Po prostu - był dysk, nie ma dysku.

rozwiązanie ssd+hdd doskonale łączy wady obu rodzajów napędów, a ponadto eliminuje wszystkie ich zalety.


@MostlyRenegade no tak. Ale w ramach uszkodzenia fizycznego(np upadek z wysokości), mamy większą szansę, że przetrwa ssd, a z kolei trwałość danych na ssd jest rekomprensowana pewnością talerzy. Co do reszty się zgadzam, trochę jakby do seicento założyć gąsienice Na śnieg.

@Jendrzej Jak to Ci już inni powiedzieli, RAID to nie backup, i nie tędy droga.


Zrób sobie setup SSD jako roboczy + dużo większy HDD, gdzie robisz normalny backup progresywny + snapshoty. Jakbyś to miał na Linuksie, to czysty rsync Ci to ogarnie. Jeśli masz jakieś bardziej koślawe systemy, to zapytaj chata GPT, bo na pewno są gotowe rozwiązania.

A nie lepiej zamiast bawić się w macierz lokalnie, to włożyć jeden dysk do kieszenie i skryptami ogarnąć szyfrowanie i wysyłanie do jakieś chmury? Takie S3 w klasie glacier nie wychodzi jakoś bardzo drogo. Wtedy w 90% przypadków wystarczy lokalny backup i pozbywając się macierzy zmniejszasz liczbę elementów które mogą paść. A jak jednak padną albo dom ci się spali to masz drugą kopię w chmurze. Dawno oduczyłem trzymać się cokolwiek na czym mi zależy na macierzach, jeżeli nie mam drugiej kopii w innej lokalizacji.

@brain - lubię usług AWS ale niestety Amazon jest amerykański - wolę sobie więc sam hostować S3 compatible object storage niż wspierać amerykańskie biznesy.

@brain Glacier jest baaaardzo tani, ale pod warunkiem, że wrzucasz tam coś i liczysz na to, że nigdy nie będziesz potrzebował tego odzyskać Bo zaciągnięcie danych do siebie z tego lodowca, to już takie tanie nie jest.

@koszotorobur Rozumiem i też tak mam, ale też są usługi typu S3 w Europie: OVH, Hetzner. Kiedyś był Linode, ale teraz to jest Akamai.


@LovelyPL Tak i dlatego moja propozycja była żeby wykorzystać to jako drugą linie. W założeniu pierwsza kopia na kompie z którego OP korzysta, druga na dysku podpiętym na USB, a trzecia właśnie na S3 Glacier. W tym wariancie pewnie nigdy nie będzie trzeba sięgać po te dane z chmury, ale zawsze lepiej je mieć i za nie zapłacić niż ich nie mieć.

Absurdalnie głupi pomysł. Kup sobie NAS albo dwa zewnętrzne dyski. Możesz samemu zrobić z raspberry pi nas na dyskach 2,5 cala hdd/ssd

fa528f7c-969e-4b68-903d-3f7ab7e5bd81

@Jendrzej jak chcesz mieć "problem" z głowy raz a porządnie zainwestuj parę stówek w jakiegoś qnapa synology czy inny storage system. 2 dyski ja mam 2xHdd wd red 4TB i na pc/laptopie dysk SSD i aplilacja qsync która synchornizuje wybrany folder/foldery. Część rzeczy które są trochę mniej istotne a zajmują dużo miejsca bezpośrednio wrzucam na nas a dokumenty i inne istotne do folderu. W ten sposób mam zabezpieczone dane raid1 na nas oraz dodtkową kopie na SSD na laptopie. Ba nas da szereg możliwości jak automatyczny backup do chmury (np. dropbox) i na przykład mam wybrany 1 folder wewnątrz folderu tego synchornizowanego i tylko wrzucam plik w ten folder a mam de facto jego kopię w 4 miejscach. Bez żadnego wysiłku. Nie trzeba się martwić że padnie pc/laptop tylko zmieniam laptop cyk aplikacja qsync i synchronizacja i tyle. Padnie qnap to z raidem poradzi sobie każdy linuch żeby odczytać standardowy mdm albo pewnie każdy inny qnap. Dodatkowo szereg możliwości aplikacji nas jak nie wiem chociażby odczyt filmu/zdjęć bezpośrednio z nas przez telewizory, dostęp do danych w telefonie w aplikacji qfile z dowolnego miejsca na świecie (nie musisz mieć publicznego IP) etc etc, można wiele wymieniać. Inwestycja za parę stówek spokój na zawsze.

@Jendrzej Jakiś czas temu chciałem wejść w temat backupu i kupić jakiegoś gotowego NAS-a, znajomy mnie przekonał do oszczędzenia kilku stówek i postawienia alternatywy opartej na open-source.


Jeżeli szukasz gotowego rozwiązania i nie chce ci się w to bawić to kup coś od synology np ds218/218+ (byle nie 218j), wyższe modele też są ok, ale trochę drogo.


Ja kupiłem starego blaszaka SFF PC od Fujitsu za 200zł (model D756) i zainstalowałem na nim Proxmox - soft do wirtualizacji. Dzięki niemu można dodawać nowy soft jako VM lub kontenery, jak ci się coś znudzi lub przestanie działać to usuwasz kontener i instalujesz coś innego bez utraty całej reszty. W przypadku problemów z konfiguracją - większość darmowych AI jest w stanie rozwiązać twój problem. Sporą cześć softu opisanego poniżej instaluje się wklejając 1 komendę ze strony proxmox helper scripts, co jest super wygodne.

Co do konfiguracji:
Jako magazyn dałem do środka 1 dysk SSD 256GB na system oraz 2 dyski 2.5 HDD, po 2TB. Jeden dysk służy do przetrzymywania danych, drugi załącza się raz dziennie i robi backup z deduplikacją. W porównaniu z klasycznym RAID1 mam możliwość przywrócenia zmian sprzed kilku dni/tygodni (w zależności od ustawień), synology też to ma.
Urządzenia w sieci domowej mają dostęp tylko do pierwszego dysku, za robienie backupu z dysku A do B odpowiada - Borg Backup. Za synchronizacje (automatyczną) między komputerami w sieci domowej, telefonami i serwerem odpowiada SyncThing - działa w tle, klient jest lekki, właściwie to można o nim zapomnieć.

Dodatkowo podpiąłem sobie folder ze zdjęciami do apki Immich (odpowiednik google photos), działa spoko, warto sprawdzić - można się uniezależnić od google/oneDrive i nie dzielić się zdjęciami z bigTech-ami. Jeżeli chcesz mieć dostęp z zewnątrz do zdjęć to można dodać VPN - Tailscale.


Ostatio dodałem do serwera VM Home Assistant i podłączyłem kilka termometrów przez Zigbee, może potem to bardziej rozbuduje np o elektroniczne termostaty, automatyczne rolety itp.


Sprzętowo Fujitsu D756 ma i5-6500, nie jest to demon prędkości ale jest dużo wydajniejszy od tego co za dużo większe pieniądze oferuje Synology. Zużycie prądu - podobne, ok 12-13W, dziennie wychodzi mi 0.34 kWh.


(Mapka przykładowa, nie moja)
#homelab #nas

d3d34f99-d787-4e3a-866c-6c20824aeacd
cff9938c-681c-4fc0-ab74-6aa72f864d3e

Zaloguj się aby komentować