Dobry, świąteczny klimat trwa nadal Wczoraj odwiedziliśmy moją 85 letnią babcię. Czas w tym miejscu się zatrzymał, a wszystko co jest na tym zdjęciu, było tam już 35 lat temu, kiedy byłem w wieku mojej córki. Niestety poza wartością sentymentalną, czas działa na niekorzyść poszególnych sprzętów, więc czeka mnie kolejna wyprawa, żeby wymienić jej kilka wężyków, kolanek i innych dupereli. Szkoda, że to 120 km w jedną stronę, no ale czego nie zrobi się dla babci

#swieta #polskiedomy #swietazhejto

336ff57b-5ead-4164-a675-ac9dc84bfdf4

Komentarze (27)

więc czeka mnie kolejna wyprawa, żeby wymienić jej kilka wężyków, kolanek i innych dupereli. Szkoda, że to 120 km w jedną stronę, no ale czego nie zrobi się dla babci

@jaczyliktoo Ciesz się chociaż, że pozwala to zrobić. Moja babka ma w lecie straszny upał - chciałem jej ogarnąć klimę w mieszkaniu - nie, ani mowy nie ma. Nawet takie pierdoły, jak posprzątanie kabli, tak aby nie przeszkadzały to problem - tak leżą, i tak ma być.


Zawsze gdy ją widzę, to odnoszę wrażenie, że ona już tylko czeka, aby umrzeć, i chce "dociągnąć" bez żadnych zmian.


Choć w sumie, w głębi serca chyba każdy z nas trochę tak ma.

@LondoMollari moja np nie da wrzucić meblościanki i kryształów, nie dlatego, że są dobre czy coś. Nie da, żeby zrobić wszystkim na złość :)

Nie da, żeby zrobić wszystkim na złość

@cebulaZrosolu Nie, nie robi na złość. Ona po prostu nie chce odczuć upływu czasu, który uwidoczni się gdy coś wyrzucisz albo zmienisz. Ona chce aby to trwało jak najdłużej, bez jakiegokolwiek dyskomfortu wynikającego ze zmian. Dokładnie tak samo jak moja babka, która nie chce, abym przekładał i porządkował jej kable.


Szczerze - rozumiem to, i nie widzę sensu w uszczęśliwianiu "na siłę".


Na pewno masz jakiś sentyment do niektórych swoich rzeczy, pamiątek, etc. Teraz wyobraź sobie, że nie masz ich 20 lat, a 50, i ten sentyment przemnóż razy 10.

@jaczyliktoo Teraz to jest "retro", młodzi się o to zabijają.


Jak raz żona wrzuciła na Śmiciarkę wyrzucony przez kogoś fotel, to się mało nie pozabijali kto pierwszy.

bdee4bde-a553-41d1-860a-be5795934b93

@cebulaZrosolu no właśnie ja pamiętam ten syf i kiłę, dlatego mnie te meble nie jarają, chociaż w sumie niczemu niewinne.

Niektóre były nie najgorsze, właściwie to chyba byliśmy potentatem meblowym w bloku wschodnim.

W swoim pokoju miałem modułowe, oszklone meble które spokojnie mogłyby konkurować z ikeą dzisiaj.

@Opornik ja lubię ten design, tylko po swojemu, mam też stolik kawowy patyczak czeka na odnowienie :) muszę się za niego zabrać póki jeszcze mam czas :p

@Opornik wiele z tych mebli przede wszystkim faktycznie zostało zaprojektowanych i użyto prawdziwego drewna. Nawet jeśli pojawiał się fornir to raz, że pod spodem było drewno (a nie tektura) a dwa, że fornir był na tyle gruby, że dało się go szlifować żeby mebel odnowić. Stosowano też złącza stolarskie o wiele częściej niż wkręty i kołki.


Można mieć sentyment lub niechęć do dawnych czasów. Nie zmieni to faktu, że wiele z tych mebli było po prostu lepsze. Głównie dlatego, że nie potrafiono ich robić gorzej. Tak cienki fornir jak teraz można tylko obsłużyć precyzyjnymi maszynami. Prasowanie tektury w taki sposób, żeby miała jakąś twadość też było poza ich możliwościami. Nawet jakość drewna była inna. Pomijając większą proporcje gatunków twardych, to było drzewo z wolnego wzrostu. Dzisiejsza sosnę meblarską można wgnieść paznokciem przez przypadek. Ze starą sosną tak nie zrobisz. Dodatkowo drewno z wiekiem twardnieje więc stare meble są jeszcze twardsze niż były po wyprodukowaniu.


Kupiłem biurko z ikei, nie tanie. O ile stelaż ma dość solidny i stalowy (ze względu na elektryczne podnoszenie) to blat ma kształt łuku po 2 miesiącach. Jak skończę budowę to czeka mnie zrobienie blatu z drewna. Nam nadzieję, że ten ikeowy wytrzyma jeszcze parę miesięcy.

to blat ma kształt łuku po 2 miesiącach

@mortt Standard. Ja blat wyprostowałem i wkręciłem na całej długości dwa profile stalowe, póki co jest blat się jeszcze nie przekrzywił, a profile nie odpadły. Ma przetrzymać jeszcze z rok.

@Opornik ten fotel to akurat cenna klasyka, zresztą się nie dziwię bo akurat design tego fotela jest ponadczasowy i bardzo ładny, podoba się nawet mi, mimo że generalnie mebli z PRL nie darze sentymentem żadnym.

Szczerze? Stary wystroj jest "jakis"- troche przasny,troche absurdalny

A nowoczesny? Wszystko na bialo,szaro,troche czarnego- wszystko to samo i na jedno kopyto

Podobają mi się falujące książki na półkach, w sensie układ A mieszkanie z duszą, co bardzo mi się podoba. Sama teraz swoje urządzam i chciałabym, aby było klimatyczne, a nie katalogowe / instagramowe, tylko takie moje. Ale ciężko jest, bo człowiek tak mimowolnie podąża za trendem, bo jest tym bombardowany i coś mu się zaprogramuje, lub musi się sporo naszukać, aby nie mieć sofy czy obrazu jak wszyscy. Takie babcine wnętrze, z fotelem bujanym i ze ścianami zajebanymi książkami i roślinkami to moje marzenie, ale walczy tu mój minimalizm (a po co mi tyle rzeczy), wygoda (a kto ten kurz będzie sprzątać). Ale z drugiej strony wiem, że to moje mieszkanie na lata, nigdzie raczej się już nie wybieram, więc mogę mieć więcej rzeczy i po swojemu i nie tak sterylnie :P. Jak powiedziałam znajomym, że chce witrynki w salonie i w kuchni to od razu zaczął się festiwal spierdolenia i padło koronne „teraz nikt tak nie robi, to niemodne”. J⁎⁎ać modę.


A co do wpisu, te 120 km w obliczu, że masz babcię, masz komu pomagać itd. to jest nic. Ciesz się chwilami z nią

Zaloguj się aby komentować