Dobry, świąteczny klimat trwa nadal
#swieta #polskiedomy #swietazhejto

Dobry, świąteczny klimat trwa nadal
#swieta #polskiedomy #swietazhejto

więc czeka mnie kolejna wyprawa, żeby wymienić jej kilka wężyków, kolanek i innych dupereli. Szkoda, że to 120 km w jedną stronę, no ale czego nie zrobi się dla babci
@jaczyliktoo Ciesz się chociaż, że pozwala to zrobić. Moja babka ma w lecie straszny upał - chciałem jej ogarnąć klimę w mieszkaniu - nie, ani mowy nie ma. Nawet takie pierdoły, jak posprzątanie kabli, tak aby nie przeszkadzały to problem - tak leżą, i tak ma być.
Zawsze gdy ją widzę, to odnoszę wrażenie, że ona już tylko czeka, aby umrzeć, i chce "dociągnąć" bez żadnych zmian.
Choć w sumie, w głębi serca chyba każdy z nas trochę tak ma.
Nie da, żeby zrobić wszystkim na złość
@cebulaZrosolu Nie, nie robi na złość. Ona po prostu nie chce odczuć upływu czasu, który uwidoczni się gdy coś wyrzucisz albo zmienisz. Ona chce aby to trwało jak najdłużej, bez jakiegokolwiek dyskomfortu wynikającego ze zmian. Dokładnie tak samo jak moja babka, która nie chce, abym przekładał i porządkował jej kable.
Szczerze - rozumiem to, i nie widzę sensu w uszczęśliwianiu "na siłę".
Na pewno masz jakiś sentyment do niektórych swoich rzeczy, pamiątek, etc. Teraz wyobraź sobie, że nie masz ich 20 lat, a 50, i ten sentyment przemnóż razy 10.
@cebulaZrosolu no właśnie ja pamiętam ten syf i kiłę, dlatego mnie te meble nie jarają, chociaż w sumie niczemu niewinne.
Niektóre były nie najgorsze, właściwie to chyba byliśmy potentatem meblowym w bloku wschodnim.
W swoim pokoju miałem modułowe, oszklone meble które spokojnie mogłyby konkurować z ikeą dzisiaj.
@Opornik wiele z tych mebli przede wszystkim faktycznie zostało zaprojektowanych i użyto prawdziwego drewna. Nawet jeśli pojawiał się fornir to raz, że pod spodem było drewno (a nie tektura) a dwa, że fornir był na tyle gruby, że dało się go szlifować żeby mebel odnowić. Stosowano też złącza stolarskie o wiele częściej niż wkręty i kołki.
Można mieć sentyment lub niechęć do dawnych czasów. Nie zmieni to faktu, że wiele z tych mebli było po prostu lepsze. Głównie dlatego, że nie potrafiono ich robić gorzej. Tak cienki fornir jak teraz można tylko obsłużyć precyzyjnymi maszynami. Prasowanie tektury w taki sposób, żeby miała jakąś twadość też było poza ich możliwościami. Nawet jakość drewna była inna. Pomijając większą proporcje gatunków twardych, to było drzewo z wolnego wzrostu. Dzisiejsza sosnę meblarską można wgnieść paznokciem przez przypadek. Ze starą sosną tak nie zrobisz. Dodatkowo drewno z wiekiem twardnieje więc stare meble są jeszcze twardsze niż były po wyprodukowaniu.
Kupiłem biurko z ikei, nie tanie. O ile stelaż ma dość solidny i stalowy (ze względu na elektryczne podnoszenie) to blat ma kształt łuku po 2 miesiącach. Jak skończę budowę to czeka mnie zrobienie blatu z drewna. Nam nadzieję, że ten ikeowy wytrzyma jeszcze parę miesięcy.
Podobają mi się falujące książki na półkach, w sensie układ
A co do wpisu, te 120 km w obliczu, że masz babcię, masz komu pomagać itd. to jest nic. Ciesz się chwilami z nią
Zaloguj się aby komentować