Dlaczego tanie i szeroko dostępne żłobki są dobre dla rodziców, dla dzieci i ich dorosłości i dla naszego PKB.
Żłobków w Polsce jest zdecydowanie za mało, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach i na wsiach. W 2022 roku w aż 46% gmin w Polsce nie działała żadna publiczna ani prywatna placówka opieki nad dziećmi do lat trzech. Najmniej miejsc w przeliczeniu na tysiąc małych dzieci było w najuboższych i słabo zurbanizowanych województwach, czyli warmińsko-mazurskim, świętokrzyskim i lubelskim. Na dodatek żłobki bądź kluby dziecięce są w większości prywatne – w 2022 roku do sektora prywatnego należało dokładnie trzy czwarte takich placówek. W konsekwencji opieka żłobkowa jest w Polsce usługą tylko dla wybranych. Na koniec 2022 roku korzystało z niej zaledwie 18% dzieci w wieku do trzech lat.
Zasadniczy problem ujawnia się jednak dopiero, gdy spojrzymy na partycypację w opiece żłobkowej według grup dochodu. Dla rodzin o niskich dochodach żłobki są praktycznie niedostępne – w tej grupie korzysta z nich zaledwie niecałe 5% małych dzieci. W rodzinach o wysokim dochodzie odsetek ten jest pięciokrotnie wyższy – sięga prawie 25%. Różnica między tymi dwoma wartościami jest w przypadku Polski jedną z największych wśród państw rozwiniętych. Nie jest to zaskakujące – sektor opieki żłobkowej jest u nas jednocześnie bardzo mały i silnie sprywatyzowany, a to idealne warunki do powstania dużych nierówności.
Debata na temat żłobków w Polsce koncentruje się wokół tego, jak ich niedobór wpływa na aktywność zawodową rodziców, zwłaszcza matek. Tymczasem ważniejsza jest kwestia edukacji i zapewniania dzieciom równych, dobrych możliwości. Badania z zakresu neuronauki wskazują, że pierwsze lata życia są fundamentalne dla rozwoju człowieka. Wrażliwość ludzkiego mózgu w kluczowych obszarach – kontroli emocji oraz umiejętności społecznych, językowych i numerycznych – osiąga swój szczyt w pierwszych trzech latach życia. James Heckman (laureat Nobla z ekonomii) stwierdza, że społeczeństwa nadmiernie inwestują w nadganianie umiejętności dzieci w późniejszym wieku, zamiast inwestować w ich wczesny rozwój. Tymczasem te późniejsze inwestycje (na etapie szkoły podstawowej czy nawet średniej) bez wcześniejszych są znacznie mniej efektywne. Na przykład na podstawie badań uczniów w Niemczech, Holandii i Wielkiej Brytanii wykazano, że większość różnic w ich umiejętnościach językowych na koniec edukacji podstawowej powstało, gdy dzieci te miały mniej niż pięć lat, a więc zanim w ogóle zaczęły uczęszczać do szkoły. W ten sposób dało się wyjaśnić 50–80% różnicy w umiejętnościach uczniów.
Liczne badania wpływu wczesnej opieki na rozwój człowieka wskazują, że dzieci, które uczęszczały w przeszłości do żłobków, mają wyższe umiejętności, zarówno edukacyjne, jak i społeczne – osiągają lepsze wyniki w nauce, skuteczniej radzą sobie z codziennymi czynnościami oraz łatwiej odnajdują się w relacjach z rówieśnikami. W dorosłości przekłada się to na rzadsze okresy bezrobocia i bierności zawodowej, wyższe dochody oraz mniej popełnianych przestępstw. Różnice są widoczne chociażby w badaniach PISA – w niemal wszystkich państwach im więcej lat dziecko kształciło się na poziomie wczesnej edukacji, tym wyższe osiągnęło umiejętności matematyczne, rozumienia tekstu i logicznego myślenia jako piętnastolatek.
Uwagę należy przy tym zwrócić na kilka aspektów związanych z jakością opieki w żłobkach. Po pierwsze moment oddania dziecka pod opiekę tej placówki nie powinien być zbyt wczesny, a wprowadzanie pociechy do nowego środowiska stopniowe. Badania pokazują, że pójście do żłobka jest dla dzieci sytuacją stresogenną, a to może utrudniać tworzenie się właściwych połączeń nerwowych. Te uczęszczające do żłobka charakteryzują się wyższym poziomem kortyzolu (tzw. hormonu stresu) – jego wartość jest wysoka, zwłaszcza w pierwszych tygodniach uczęszczania do żłobka oraz u najmniejszych dzieci (poniżej 14 miesiąca życia).
Po drugie w literaturze bardzo silnie podkreśla się znaczenie kwalifikacji kadry dla korzyści ze żłobka. Opiekunowie muszą mieć kompetencje do stworzenia odpowiednich relacji ze swoimi podopiecznymi, do czego potrzebne są zarówno specyficzne cechy charakteru (w badaniach wskazuje się na: wrażliwość, ciepło, czułość, responsywność), jak i wiedza o rozwoju dziecka w tym wieku i metodach uczenia.
Po trzecie ważne są małe grupy i duża liczba opiekunów przypadających na jednego wychowanka. Ponieważ maluchy mają potrzebę tworzenia silnej relacji z opiekunami, wpływ tego czynnika na ich rozwój jest znacząco większy niż w przypadku starszych dzieci.
Po czwarte dzieci potrzebują odpowiednich warunków w żłobkach – przestrzeni wewnątrz i na zewnątrz budynku, wyposażenia oraz zabawek i materiałów wspomagających rozwój.
Badania na temat żłobków można podsumować następująco: jeśli wymienione warunki są przynajmniej w minimalnym stopniu spełnione, pobyt w żłobku jest dobry dla rozwoju dzieci. A co ważne w aspekcie nierówności, korzyści z korzystania z opieki żłobkowej dotyczą zwłaszcza dzieci z rodzin o niskim statusie społeczno-ekonomicznym. Gorsze wykształcenie i umiejętności rodziców, słabsze warunki mieszkaniowe, mniejszy dostęp do materiałów rozwojowych (książek, zabawek), często także gorsza jakość żywienia – te czynniki sprawiają, że dzieci z biedniejszych rodzin w środowisku domowym nie mają możliwości nabycia takich umiejętności jak rówieśnicy z rodzin dobrze sytuowanych. W warunkach niskiej dostępności żłobków już na bardzo wczesnym etapie tworzy się luka, którą bardzo trudno jest domknąć w późniejszym wieku. Stąd postulaty badaczy i międzynarodowych instytucji odnośnie do poszerzania opieki żłobkowej odnoszą się w szczególności właśnie do dzieci z rodzin o niskich dochodach. Pod tym względem polityka w Polsce jest postawiona na głowie – nie dość, że żłobków jest mało, to korzystają z nich głównie te dzieci, dla których korzyść edukacyjna jest akurat najmniejsza.
Z książki Nierówności po polsku.
#czytajzhejto #dzieci #gospodarka

