@Cybulion Przypomina mi cwaniaczka z podwórka o ksywce Hudini. Już trzy lata minęło jak trzeba go było uśpić.
Poznawał nawet mój samochód i biegł się przywitać. Przylepa z niego była. I te jego kły...
Formalnie był bezpański, ale miał dach nad głową, pełną miskę i kartę u weterynarza.