Dajcie ze 2 pioruny żeby usunięcie kamieni nerkowych poszło dobrze
#szpital


Dajcie ze 2 pioruny żeby usunięcie kamieni nerkowych poszło dobrze
#szpital


@ramzes
>Nawet najdelikatniejsze przetworzenie produktów już może powodować ciężkie choroby.
To jak mam jeść ziemniaki do jasnej cholery? Nie dość, że surowy ziemniak jest niestrawny to jeszcze potruć się solaniną można. No chyba z byka spadłeś, bo brzmisz jak Grażynka z fesjbunia co to filmików z żółtymi napisami się naoglądała.
Pasteryzacja do wyjebania? Mamy wrócić do zarażania się bakteriami z żywności? A jeszcze jej wariancja czyli tyndalizacja.
Człowiek pierwotny nauczył się wędzić na zimno (tj. dymić), ale nie miał szans dożyć starości. Szkoda tylko, że nie wiedział, że kapiący tłuszcz na palenisko wytwarza inne karcenogenne środki.
Cywilizacje przetrwały przez technologie takie jak peklowanie, kiszenie, fermentacja alkoholowa, suszenie.
Nie po to ludzie empiryzm wynaleźli i robili badania z grupami kontrolnymi by oceniać szkodliwość związków. Owszem, konflikt interesów koncernów, etc. ale w końcu już taki aspartam jest określony do grupy 2B (możliwie karcenogenne), no ale TY wiesz lepiej.
I tak zesrałem się i strasznie mi z dupy śmierdzi.
@NooT Wiesz, że nie tylko płyny. Duże ilości białka też mogą przyczyniać się. I tak wypieram colę, którą lubię, bo nie zauważono na badania, że cola przyczynia się do formowania (tj. nie znaleziono jakiegoś wzrostu) w porównaniu do grup kontrolnych. A piszę, bo kiedyś mnie to bardzo zafrapowało co z mojego odżywiania może mi wygenerować kamień, i okazuje się, że tak na prawdę z byle jedzenia można to złapać. To faktycznie trzeba by było się wyprzeć wszystkiego lub zwiększyć konsumpcje wody (i to jeszcze lepiej niegazowanej by było ph wyższe). Także tego, to były moje dwa centy.
@wielkaberta Chciałem dobrze, nie ma się co spinać. Choroby w naszym świecie gdzieś mają początek i sprowadzanie sprawy do niegotowania ziemniaków to lekkie nadużycie z twojej strony. Chodziło mi raczej o żywność w paczkach, tj prawie wszystko co ma kod kreskowy jest w jakimś stopniu przetworzone i nie zawsze z myślą o zdrowiu konsumenta.
Ziemniaków też w sumie nie polecam, nie mają prawie wcale witamin, a jedynie dużo cukru. To jest żywność do napychania brzuchów chłopom, żeby nie dawać im normalnej. Ziemniaki podnoszą ryzyko cukrzycy, co może prowadzić do chorób nerek.
@ramzes Ziemniak:
jest całkiem odżywczy i to nie jest pusta kaloria - https://vitapedia.pl/ziemniaki
żeby nie było, artykuł zaznacza, że może przyczynić się do cukrzycy
jest świetny trick, gdzie ugotowany ziemniak wrzucasz do lodówki i robisz go na sałatkę ziemniaczaną następnego dnia, cukry ponownie zmieniają się w skrobię (oporną) co powoduje spadek indeksu glikemicznego
problemem jest, że ziemniaczki często spożywa się z tłuszczami (BARDZO ZŁY POMYSŁ), lepiej zjeść samego ugotowanego ziemniaka, kiedyś chłopi jedli wyłącznie ziemniaki bez dodatków jak teraz
obieranie to błąd, tak długo jak to nie jest stary ziemniak, skórka jest świetna, wystarczy przeszorować go pod wodą i dawać do gotowania], skórka chroni przed wypłukaniem elementów i sama w sobie ma wartości odżywcze
Także tego, klasyczne podania polskiego ziemniaka, ale sam ziemniak dzielnie się broni.
@wielkaberta Możliwe. W moim przypadku było tak, że wiem co to ból nerki oraz miałem też kamień na woreczku żółciowym. Nerki przypadkiem zaatakowały akurat jak byłem gruby.
Kiedyś przypadkiem przeszedłem na dietę, taką bez ziemniaków. Od tego czasu, czyli jakieś 6 lat śladu kamieni nie ma. Lekarz, który mi zdiagnozował kamień na woreczku żółciowym wycofał się z tej diagnozy po roku na kontroli. Stwierdził, że to nie mógł być kamień skoro zniknął.
Jeśli ziemniak ma tylko potas i B6 to lepiej nie zapychać sobie tym brzucha. Sprawdź podroby, wołowinę, jajka...
@NooT tez to miałem. Na szczęście mały i wypadł sam ale zanim wypadł dał porządnie popalić przez tydzień. Przeleżałem tydzień w szpitalu na mocnych lekach przeciwbólowych i miałem dużo chodzić żeby dziad się przemieścił. Po tygodniu z cholernym bólem przez chwilkę mocniej zakuło i ból zniknął. Trochę o tym poczytałem i żeby ustalić przyczynę powstania kamienia trzeba go złapać i przebadać skład. Lekarz w szpitalu powiedział mi, że piwo od czasu do czasu pomaga. Pozbądź się dziada. Powodzenia.
No jak się nie da to się nie da. Pozostaje trzymać kciuki żeby się udało jak najszybciej. Ogólnie to mi usuwali przez siura pod pełnym znieczuleniem więc najgorsze było noszenie cewnika z worem przez 2 dni po zabiegu, bo to niewygondne i cały czas takie dziwne jak caly worek się zapełnia za każdym razem na czerwono jakby sama krew, mnie to niepokoiło mimo że niby ok, a potem już luz jest imo.
Zaloguj się aby komentować