czyżby zbliżał się początek końca google?

Ogolnie chodzi o wyszukiwarkę.


Muszę przyznać, że coś w tym jest...


Z google korzystam tylko w pracy, okazjonalnie.


Na smartfonie startpage (niby wyniki google, ale bez reklam, personalizacji, itp) mam wrażenie, że dużo lepszy odbiór wyników jest za pomocą tej wyszukiwarki.


Ale gwoździem do trumny google wyszukiwarki może być właśnie chatgpt i mu podobne...


Znacie to uczucie gdy wpisujecie "czy ta niedziela jest handlowa?", a zamiast prostej odpowiedzi "tak" lub "nie", trafiacie na dziesiątki stron brzmiących "czy ta niedziela jest handlowa?" , na stronie kilkanaście linijek tekstu aby uzyskać odpowiedź.


Teraz jak coś się chce dowiedzieć to prosto wale do ChatGPT. Wiem, że często gada głupoty, ale w prostych sprawach daje radę. Np. "podaj wiek aktorów, w filmie takim a owakim".

"Ile dni minęło od takiej i owakiej daty?"


Zastosowań jest coraz więcej, a wraz z rozwojem tej technologii będzie jeszcze dokładniej.


Jakie wasze na ten temat?


#google #chatgpt #ai

YouTube

Komentarze (24)

Uważam, że za rok, może dwa - mało kto będzie korzystał z Googla właśnie ze względu na strasznie zły content i clickbaity. Chat daje gotowa odpowiedź natychmiast.

@Kocurowy google jako wyszukiwarka już od lat cierpi na coś, co po przetłumaczeniu na polskie daje... hmm.. "zgównienie"? Tam już od dawna nie liczy się trafność wyników z punktu widzenia użytkownika- to zniknęło w momencie jak usunęli informacje o tym ile znaleźli wyników i można się było fizycznie do tej ilości doklikać. Teraz dostajesz jakieś 2 semi-doczytujące się strony gówna, które albo nie wskazuje na nic, albo jest produktem gównoalgorytmu, albo powstało tylko po to, żeby strona zadowoliła pierdolone, toczące jak rak cały internet seo i mogła się pozycjonować.

@Gepard_z_Libii musisz wejść w wyniki wyszukiwania aby uzyskać odpowiedź.

ChatGPT od razu udziela odpowiedzi "tak" lub "nie".

@CMS tak i nie. Pokolenia Z i Alpha w coraz większym stopniu szukają przez... tiktoka i instagrama. Jakość wyszukań w Google jest nieporównywanie gorsza niż np. 10 lat temu, ale jak długo to Alphabet będzie trzymać w garści Androida, to szukanie przez Google będzie nie zagrożone.

Czat, srat. Co nie zapytasz to wali informacje z czapy. Pytam czy sprzęt coś wspiera, to podaje mi błędne komendy i żebym sobie poszukał w instrukcji. Proszę o wygenerowanie kartki świątecznej, to nie ogarnia liter, jak mówię żeby usunął te litery, to dalej są i dalej zj...

W robocie gadam z typiarką od sprzętu do rysowania za pomocą AI, a ta mówi że tak jej chat pomógł napisać wypracowanie, że połączył 3 lektury w całość.


Ogólnie pomaga w pewnych kwestiach i daje pewnego kopa np jak potrzebowałem napisać jakaś klasę w Pythonie, ale już szczegóły działania i pewne zależności zgubił przez co musiałem samemu poprawiać kod.

Fajnie też działa jeżeli chodzi o wygenerowanie co zrobic do zjedzenia po zawartości zdjęcia, ale jak już zapytasz żeby na foto pokazało Ci jak zakręcić tortille, to szaleje

9b6c236a-5dc1-4d56-bd41-02ce6b90b746

ChatGPT jest spoko ale jak dla mnie hitem są strony czy appki łączące AI z tradycyjną wyszukiwarką, od kilku dni testuje Perplexity i Copilot i naprawdę dają radę.


Często coś co kiedyś zajmowało dobrych kilka minut zajmuje kilka sekund.

@mati3654 perplexity jest naprawdę dobre. Jeśli coś może potencjalnie zagrozić Google to właśnie oni.

No chyba, że ich Google kupi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

już w tej chwili można zamiast używać google, duckduckgo (także ich dopadło niestety), bing itp. zapytać się LLama albo gpt itp. LLM'a o to co szukamy, zazwyczają dają dobre rozwiązanie w maks 2 zapytaniach. google jako wyszukiwarka skumali że nie opyla się dawać wyników od razu, reklamy trzeba sprzedać, więc cała 1 i 2 strona to pozycjonowane gówno które ni c⁎⁎ja się nada do tego co szukamy, ba nawet specyficzne rzeczy/niszowe co się szuka wali wynikami opłacanymi. google opłaca się abyśmy zostali na stronie i szukali, i szukali, od paru lat to wygląda na teorie martwego internetu właśnie przez te gównianą politykę wyszukiwarki, przerost pejsbuka, discorda i innych social media, fora internetowe są niszą i znikają przez co nie ma ich w wynikach wyszukiwania, tragedia. LLmy przynajmniej dają jakieś odpowiedzi z których można coś ukulać, niestety to wszystko zależy od poziomu danych jakimi one są karmione.

@CMS dużo osób narzeka na wyszukiwanie w google, ale właściwie nie wiem, w czym widzą prawdziwy problem. Dla mnie to wyszukiwarka jak wyszukiwarka. Tylko że np. bardzo rzadko szukam jakichś produktów, najczęściej chodzi mi o jakieś informacje dotyczące mojej pracy.

A zastanawialiście się nad tym "od drugiej strony"? pomijając reklamy i cały ten pozycjonowany syf, przez centralizacje Internetu duża ilość informacji przepadła dla wyszukiwarek. Kiedyś wpisując "czym karmić jeże pigmejskie" trafiałeś na stronę fanatyka tych stworzeń lub na forum gdzie ludzie sobie rozmawiali na dany temat. Te informacje przepadły bo strona fanatyka już nie istnieje a forum przeniosło się na pejsbuka i nie jest dostępne dla wyszukiwarki, jednak wyszukiwarka musi Ci coś zaserwować żeby załadować pomiędzy te wyniki reklamy więc mamy reklamy płatne poprzeplatane reklamami organicznymi (SEO rak).

To się skończy tak że niszowych informacji będziemy niedługo szukać w web archive jak jacyś mnisi w bibliotece klasztornej.

Jak dla mnie mogą zdychać. Ten moloch ma za dużą kontrolę nad internetem i ludzie w zasadzie korzystają z ich rozwiązań przez lenistwo i wieloletnie przyzwyczajenie mimo coraz gorszych usług. Do tego psuje internet od kilku lat manipulując danymi wyszukiwania za hajsy i zgodnie z przykazami ideologicznymi.


Przykładowo:


Proton mail jest o wiele lepszy niż gmail, jeżeli chodzi o jakość interfejsu i prostotę.


Zamiast wyszukiwarki Google można użyć DuckDuckGo lub jeszcze lepiej SearXNG agregującego wyniki z wielu wyszukiwarek. Albo użyć mojego ulubionego ostatnio Perplexity.


Zamiast bulić za chmurę google można kupić NAS'a z aplikacjami do zdjęć, chmury i innych lub samemu złożyć maszynkę np. z płyty CM3588 obecnie za około 600 zł bez dysków i wgrać TrueNAS'a + Immich + NextCloud Files by mieć zdjęcia ala google oraz apkę ala google drive. Jak ktoś koniecznie chcę swoje prywatne dane trzymać w chmurze to są inni dostawcy niż Google.


Zamiast ich Gemini AI mamy Agregaty wielu różnych modeli np. Perplexity, Poe, TypingMind, Magai, TeamAI. Jeden by wszystkimi rządzić cytując Tolkiena.


Usługi sieciowe no wiadomo Azure, AWS.


Zamiast gównianego Google maps, który działa coraz gorzej z każdą mijającą sekundą można spokojnie używać Open Street Maps lub innych map.


Ktoś jeszcze powie. No a co z docsami, slidesami i calc? Na to też są alternatywy zarówno na własnego NAS'a, jak i w chmurze. Przykładowo OnlyOffice.


No i najtrudniejsze, czyli Youtube. Są mało znane alteratywy, gdyby Google padło to szybko wyłoniłby się nowy czempion. Dla przykładu. Vimeo, Dailymotion.

@Time_Machine Jak myślisz, że tylko Google ma twoje dane, to jesteś naiwny/na i nie czytasz lub nie rozumiesz tego, co ci podsuwają do zaakceptowania. Dla nich jesteś tylko towarem oraz maszynką do zarabiania pieniędzy. W sumie to mało kto rozumie ten urzędniczy bełkot w dziesiątkach dokumentów typu EULA, ToS, itp. mających po kilkadziesiąt stron, bo specjalnie je tak zaprojektowano.


Przykładowo masz dość prosto opisane, o co biega w RTB, którego jesteś częścią w tym dokumencie: https://www.iccl.ie/wp-content/uploads/2022/05/Mass-data-breach-of-Europe-and-US-data-1.pdf

@BoTak nie o tym mówię. Mając telefon od google udostępniam dane im oraz podmiotom, z którymi współpracują. Pewnie milion innych spółek. Ktoś innym mający samsunga, a korzystający z gmaila udostępnia dane google i milionowi innych firm, oraz Samsungowi i 3 milionom innych firm, bo Samsung lubi preinstalować do swojego systemu masę niepotrzebnych apek.

Do wyszukiwania obrazów albo po obrazie dalej google jest spoko ale do reszty, zwłaszcza nie polskojęzycznej to używam od dawna DDG.

@CMS Chyba mówimy tu tylko o wyszukiwarce, bo YT, Android czy nawet mapy i gmail na bank przynosi im kolosalne zyski tak że jeszcze bym ich tak szybko nie zakopywał.

To założenie, że chatgpt będzie taki jak teraz, ale przecież oni też będą musieli zarabiać. Albo wcisną reklamy albo stanie się płatny. Druga sprawa jest taka, że często wyniki z chatgpt sprawdzam w necie bo im zwyczajnie nie ufam. Wiele razy mnie zawiódł. Najświeższy przykład to chciałem aby apkę na esp32 mi napisał. Proste wymagania: pwm do sterowania RGB jakieś przyciski i czujnik temperatury. Chyba ze 30 razy próbował i zawsze używał albo starych bibliotek, albo libek z arduino, które nie działały na esp. Potem sam napisałem z pomocą googla.

Zaloguj się aby komentować