@WatluszPierwszy już nawet nie chodzi o fakt tego, że wizerunkowo za prezydencji nie istniała jeszcze bardziej od rigczu swojego męża, ale parafrazując minimalnie Walaszka- oni to chyba lubią. Kurwa no, z długopisem było to samo- była inba z olimpijczykami, była akcja, żeby mieli swojego przedstawiciela w tych jebanych związkach, sejm- co jest chyba zupełną abstrakcją- się praktycznie zgodził jednogłośnie, już się witali z gąską... i debil powiedział że nie i chuj. Bo dla niego liczyło się to, że może się cmokać po fujarkach z inną fujarą czyli Piesiewiczem. Czym na 100000% zaskarbił sobie przychylność MKOLu kiedy wpłynął do nich wniosek właśnie Piesiewicza, żeby Dudzie dać stołek. Kurwa- tego się nie dało spierdolić, a i tak się to temu wannabe rezydentowi z ruskiego demobilu się ta sztuka udała.