Czytelnicze Podsumowanie - Rok 2025
hejto.plDzień dobry,
Miało być w innej formie, ale pomyślałem, że zrobię to tak, żeby miało jednak szansę się komuś przydać.
Przeczytane:
-
208 książek + 1 publikacja literaturoznawcza
-
72 770 stron
-
średnio 17 książek i 6064 stron miesięcznie
-
średnio 0.57 książki i 199 stron dziennie
-
średnia ocena 3.7 gwiazdki na Goodreads
Kilka grafów poniżej (wygenerowane z Hardcover dla 198 książek, bo kolejnych 10 nie chciał wciągnąć):
-
Kategorie przeczytanych książek:

-
Długość książek:

-
Najczęsciej czytani autorzy:

-
TBR vs Przeczytane:

-
Wszystkie przeczytane książki:

To przejdźmy do mięska
TOP 10 - Najlepszych książek 2025 roku (kolejność nie ma wielkiego znaczenia, bo każda z nich dostała 9-10/10):
- Charlotte McConaghy - Dziki mroczny brzeg - Baza z nasionami, na wypadek zagłady ludzkości, na kole podbiegunowym. Ojciec z dziećmi, którzy są ostatnimi mieszkańcami bazy, a ich zadaniem jest spakowanie ostatnich nasion i sprzętu, na miesiąc przed ostatnim transportem z wyspy. Pewnego dnia na brzegu odnajdują tajemniczą kobietę, której przetrwanie i misja znajdą się w rękach rodziny. Gęsty mroźny klimat, sporo psychologii, dużo żalu i perspektywa zostawienia za sobą całego swojego życia - 9/10
- Vincent Delecroix - Small Boat - Wpis był już tutaj (LINK), dalej uważam, że to świetna ksiązka i jak tylko pojawi się po polsku, polecam przeczytać każdemu. Jest to świetny mariaż fikcji z prawdziwymi wydarzeniami - 9/10
- Fredrik Backman - Miasto niedźwiedzia. Małe senne miasteczko, hokej, który jest sportem tak zakorzenionym w kulturę, że o niczym innym się właściwie nie rozmawia i gwałt. Gwałt, który podzieli je już na zawsze, sprawi, że hokej zejdzie na dalszy plan, a nam przyjdzie oglądać walkę dorosłych o zachowanie twarzy, rodzinę, sprawiedliwość i uczłowiecznienie lokalnych hokejowych "bogów". To jest trudna książka, bo mówimy tu o gwałcie nastolatka na nastolatce, jesteśmy jego świadkami naocznymi, siedzimy z nimi razem w pokoju, gdy dziewczynka jest brana siłą. Dla nas sytuacja jest jasna, ale po za czytelnikiem i trójką bohaterów (jedynym świadkiem), każda inna osoba musi się opowiedzieć po jednej ze stron tylko na podstawie przekazów ustnych. Co zaskakujące, jest to trylogia. Zaskakujące, bo opowieść wydaje się być kompletna i domknięta. Jestem bardzo ciekaw co wydarzy się dalej, ale na ten moment nie mam ochoty sięgać po drugi tom już teraz, bo pierwszy mnie trochę przeczochrał. Ocena - 9/10
- Ildefonso Falcones - Katedra w Barcelonie - Czytając tę książkę wróciłem wspomnieniami do pierwszego podejścia do Filarów Ziemii. Książka o trudach życia Arnaua Estanyola, choć poznajemy go dopiero po chwili, tuż po krótkiej historii jego ojca, a może lapiej powiedzieć jego rodziców. Historia dzieje się w Barcelonie w XIII wieku, gdzie tłem wydarzeń jest budowa tytułowej katedry, której Arnau jest nie tylko budowniczym, ale w pewnym momencie zostaje również jej sponsorem. Historia niespełnionej miłości, życiowych przeszkód, mierzenia się z przeciwieństwami losu i poszukiwania siebie. Świetny klimat, jeszcze lepiej napisani bohaterowie i tło historyczna miasta, które mierzy się z pandemią i wojnami kulturowymi. Troszkę zawiodło zakończenie, do tego stopnia, że wyrzuciłbym ostatnie kilkadziesiąt stron, co dałoby książce jeszcze wyższą ocenę, a tak - 9/10
- Santiago Roncagliolo - Rok, w którym narodził się diabeł - Wpis był już tutaj (LINK). Ten autor to jedno z moich odkryć ostatnich 2 lat, które wpisuje się niemal idealnie w mój czytelniczy gust. Autor z ogromnym wyczuciem oddaje atmosferę rrealiów życia w Wicekrólestwie Peru – nowotworzącym się państwie na styku religii, polityki i walki o wpływy. W tle pojawia się także refleksja nad zderzeniem dwóch światów: kolonizatorów i rdzennych mieszkańców, a także nad destrukcyjnym wpływem wiary w boga i szatana, używanej jako atrybut władzy - 9/10
-
Denis Johnson - Anioły - Świetnie nakreślona walka z niemocą, szukaniem pomocy i lepszego życia, dalej ultra aktualna, choć książka ma już więcej lat na karku niż statystyczny użytkownik tego poralu - 9/10
-
Terry Pratchett - Piekło pocztowe - Książka, która na nowo wciągnęła mnie w uniwersum Świata Dysku, z którym mam nie po drodze. Wpis był już tutaj (LINK). Po czasie dalej uważam, że to jedna z lepszych o ile nie najlepsza książka Pratchetta - 9/10
- Simon Boas - Poradnik umierania dla początkujących - Z jakiegoś powodu książki pisane na łożu śmierci do mnie trafiają, bije od nich pewna autentyczność i chęć pokazania innym, że życie jest tylko jedno i można je szybko stracić - 9/10
- Stieg Larsson - Saga Millennium Tomy 2 i 3 - Trylogią Larssona zacząłem ten rok i był to jeden z lepszych początków. Więc o nich znajdziecie poniżej w Najlepszych seriach. Oba tomy oceniłem na 9/10
Nie było w tym roku żadnej dyszki, a szkoda, choć w sumie najlepsze książki wszechczasów zaliczałem w poprzednich latach i nie robiłem re-readu żadnej z nich.
Najlepsze serie:
- Stieg Larsson - Saga Millennium - Trylogią Larssona zacząłem ten rok i był to jeden z lepszych początków. Recenzje znajdziecie tu: Tom 1 (LINK), Tom 2 (LINK) i Tom 3 (LINK).
- Michael Robotham - Seria z Joseph O'Loughlin - Po średnim 1 tomie przyszły prawdziwe perełki i idealnie trafiły w mój gust kryminało-thrillerów, w których głównym bohaterem nie jest policjant czy detektyw. Recenzje 3 tomu znajdziecie tu (LINK), a 4 tu (LINK)
- Steve Cavanagh - Cykl z Eddim Flynnem - na ten moment 7 tomów, ale podejście do rozwiązywania zagadek z perspektywy prawnika jest świetnym zabiegiem, więcej tu kryminału niż prawniczego żargonu, co jest na ogromny plus w tej serii. Recenzje wszystkich 7 tomów znajdziecie tu (LINK)
Achievementy Goodreads:
Zdobyłem wszystkie, jakie były do zdobycia, od podstawowych 16 do ukończenia w rok, bo sezonowe, dało mi to fajny przegląd nowości i szansę na powrót do czytania po angielsku. Polecam spróbować.
I to by było na tyle, to był dobry rok czytelniczy, nie mogę się doczekać co uda mi się przeczytać w 2026.
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #czytelniczepodsumowanie #podsumowanieroku

