Czy znowu sobie kupiłam lnianą sukienkę, ten sam model, tylko w innym kolorze, znowu za 20 pln, znowu z pachami do zaszycia? Być może XD
A mowią, że nic dwa razy się nie zdarza.
#diy

Czy znowu sobie kupiłam lnianą sukienkę, ten sam model, tylko w innym kolorze, znowu za 20 pln, znowu z pachami do zaszycia? Być może XD
A mowią, że nic dwa razy się nie zdarza.
#diy

@GazelkaFarelka za⁎⁎⁎⁎sty jest len, w sinsay za grosze mają taki pasek może będzie w Twoim klimacie: https://www.sinsay.com/pl/pl/pasek-z-klamra-z-domieszka-wiskozy-659io-88x
@GazelkaFarelka W epoce wiktoriańskiej byś się dała zabić za taki kolor sukienki
I to dosłownie.
Niezwykle modne odcienie zieleni - zieleń Scheelego (szwedzka) oraz zieleń paryska, były barwione związkiem miedzi i silnie trującego arszeniku.
Barwnik pylił i osiadał na skórze. Kobiety noszące modne zielone suknie, rękawiczki, a nawet pończochy cierpiały z powodu owrzodzeń, problemów neurologicznych i uszkodzeń narządów wewnętrznych, co nierzadko prowadziło do śmierci.
Zaloguj się aby komentować