Czy mogę w drugiej turze (jak ostatnio z referendum) odmówić i odhaczyć ten fakt, że nie chcę głosować czym gwarantuje wysoką frekwencję a jednocześnie nie wybieram pomiędzy .... "nimi"? W ten sposób chce wyrazić swój własny "głos".


#polityka #wybory #kiciochpyta

Komentarze (26)

@wielkaberta Tak, to się nazywa "głos nieważny". Idziesz, pobierasz kartę, kwitujesz odbiór, po czym skreślasz obu lub nie skreślasz żadnego. Podniosłeś frekwencję, ale nikogo nie wybrałeś.

@wielkaberta No nie ma. Ilość niewykorzystanych kart w komisji musi się na koniec zgadzać. Ale dlaczego miałbyś nie pobierać karty?

@xniorvox

A to referendum można było odmawiać, a tego nie można?

Bo czuje obrzydzenie z drugą turą wyborczą. Jeśli istnieje elegancka opcja "odmowy" to rozważam skorzystanie.

@wielkaberta odmowa w referendum nie powodowała podniesienia frekwencji, dlatego była wyjątkowo wysoka w wyborach I jednocześnie niska w referendum

@wielkaberta To były wybory łączone. Mogłeś głosować w parlamentarnych, a w referendum nie. Ale frekwencji też w ten sposób nie podniosłeś.

@Wiertaliot Z tego samego powodu jak można było odmawiać referendum. Tak zachęcali do robienia tego, że z chęcią powtórzyłbym teraz.

Rozumiem, że wtedy było w słusznej sprawia, prawda? Bo zły PiS referendum wciska.

@wielkaberta A, i przez niezorganizowanie jednego głosowania lepiej, żeby rządziła mafia jawnie rozkładająca ten kraj przez dekadę i ordynarnie wstawiająca gangusa na fotel prezydenta.


Dobrze się czujesz?

@wielkaberta możesz pobrać kartę i nie wrzucić jej do urny- oddać komisji, możesz oddać nieważny głos, myślę, że możesz nie pobrać karty. Masz dużo możliwości.

I rozumiem i szanuję kogoś kto bierze udział ale nie chcę legitymizować swoim głosem żadnego kandydata. Wyraz sprzeciwu też jest istotny

@AdelbertVonBimberstein pamiętam, że to był szeroko komentowany temat czy można czy nie. Ostatecznie trafiłem na bloga jakiegoś prawnika, który szczegółowo uzasadniał dlaczego nic za to nie grozi. Więc po prostu złożyłem ją na pół jedną wrzuciłem, a z drugą se wyszedłem ;D Przypał teoretycznie mógłby być gdybym coś później z tym zrobił. Już nie pamiętam, ale chyba nawet samo wyjście z lokalu i wejście z powrotem i wrzucenie jej niosłoby już jakieś tam potencjalne konsekwencje.

@evilonep może nie grozi ale może być przypał i dużo tłumaczenia. Natomiast będąc w komisji trzeba sprawdzać czy ktoś nie wziął karty i nie zostawił na sali bo wtedy trzeba protokół sporządzać itp. Ale nie można też patrzyć jak ktoś głosuje, więc jak zostawisz za przepierzeniem to kolejny wyborca może wykorzystać twoja kartę i wrzuci dwie. Generalnie praca w komisji to niewdzięczne zajęcie.

47292f85-9948-49a7-afea-a970f6321240

@Ravm To prawda, że to niewdzięczne zajęcie, ale uważam, że każdy powinien choć raz być w komisji. Wtedy ludzie by nie pieprzyli głupot o fałszowaniu wyborów. Zobaczyliby, że to niemożliwe, bo musiałoby się zmówić kilka, kilkanaście osób, które się przecież za dobrze nie znają. I mówi to ktoś kto był w komisji podczas wyborów w 2014 (wtedy były takie książeczki). To ile osób nie umie czytać instrukcji do głosowania jest przerażające. A potem wychodzi Jarek i krzyczy, że fałszowano głosy.

@babcia_do_orzechow z tym każdy to ostrożnie. W niedzielę trafiło się dwóch pacjentów którzy nie wiedzą pod jakim numerem mieszkają. Trzeba dzwonić do ewidencji ludności sprawdzać po PESEL. W tym jeden się okazało że jest ze wsi obok ale przejeżdżał to wstapił po drodze.

@wielkaberta Twój głos, Twoja sprawa. Nie wiem jakie masz poglądy polityczne oraz na ile myślisz o potencjalnych skutkach wyboru jednego czy drugiego kandydata. Ja absolutnie nie utożsamiam się z żadnym z nich, jednak gdybym oddał głos nieważny lub na kandydata pisu czułbym odpowiedzialnosc za zepchnięcie tego kraju jeszcze głębiej w szambo.

Zaloguj się aby komentować