Czy ktoś tu przechodził wirusowe zapalenie strun głosowych? Od prawie 2 tyg nie mogę mówić, tylko szepcze z wyraźną chrypką. Lekarz zalecił aspirynę i ograniczenie mowy. Ten ostatni żart mnie szczególnie rozbawił (taksówkarz i ojciec- cały czas musze z kimś gadać) Ktoś wie, jak z tym walczyć? (Choroba nie todzicielstwem) albo chociaż wspomóc regenerację? #zdrowie #kichiochpyta

Komentarze (15)

@Taxidriver morda im sie nie zamyka :D ogolnie to bardzo lubie brytoli jako jednostki, ale nie lubie jak sie w grupie najebia i robia trzode.

@Taxidriver Nawilżaj i oszczędzaj, mów cicho jeśli musisz, ale nie szepcz. Szept jest gorszy dla strun głosowych. Nie pij alko, nie pal. Weź może wolne, podlecz chociaż trzy dni. Jeśli zaniedbasz zapalenie może przejść w przewlekłe, wtedy to nie będzie kilka dni tylko tygodnie bez głosu.

@Trupus u mnie to już trwa dwa tygodnie. Oszczędzać głos?wszystko pięknie, tylko że w domu mam dzieci lvl.2 i ciężko siedzieć przy nich cicho.

Chorowałam ciężko kiedyś na to, aż doszłam do afonii. Wtedy się przerzywałam. Poszłam do foniatry, wyszło że mam niedomykalność strun głosowych czy jakoś tak. Dostałam jakaś "miksturę" apteczną. Piłam sok z brzozy na potęgę i Islę. Nie gadać, nie szeptać, nawet nie napinać strun głosowych. Dla mnie ciężki temat, aby u Ciebie szybko poszło.

Współczuję.

Ale czy mogę trochę wirusa pocztą? Jest taka koleżanka w pracy, buzia się jej nie zamyka, nie mogę już tego słowotoku przez 8 godzin.

Kilka razy. U mnie przechodziło mniej więcej po tygodniu. Za pierwszym razem poszedłem do lekarza, ale usłyszałem, że mam po prostu nie mówić ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować