Czy ktoś tu przechodził wirusowe zapalenie strun głosowych? Od prawie 2 tyg nie mogę mówić, tylko szepcze z wyraźną chrypką. Lekarz zalecił aspirynę i ograniczenie mowy. Ten ostatni żart mnie szczególnie rozbawił (taksówkarz i ojciec- cały czas musze z kimś gadać) Ktoś wie, jak z tym walczyć? (Choroba nie todzicielstwem) albo chociaż wspomóc regenerację? #zdrowie #kichiochpyta
Komentarze (15)
Chorowałam ciężko kiedyś na to, aż doszłam do afonii. Wtedy się przerzywałam. Poszłam do foniatry, wyszło że mam niedomykalność strun głosowych czy jakoś tak. Dostałam jakaś "miksturę" apteczną. Piłam sok z brzozy na potęgę i Islę. Nie gadać, nie szeptać, nawet nie napinać strun głosowych. Dla mnie ciężki temat, aby u Ciebie szybko poszło.
Zaloguj się aby komentować