Człowiek został katapultowany z jadącego pojazdu i stanął sobie spokojnie w miejscu. Czysta fizyka. 80 km/h - 80 km/h = 0. Chyba xD
#ciekawostki #fizyka
Człowiek został katapultowany z jadącego pojazdu i stanął sobie spokojnie w miejscu. Czysta fizyka. 80 km/h - 80 km/h = 0. Chyba xD
#ciekawostki #fizyka
@WiecNo No idealnie dokładniej nie, ale przecież my nawet nie mamy idealnie dokładnych sprzętów pomiarowych, wszystko jest do pewnego buforu błędu.
Prosta matma. A jednak chłopski rozum podpowiada mi że flaki ziomeczka mogły odczuć to trochę inaczej - w końcu zmieniły kierunek sumując przeciążenie do 160 kmh
Ale to tylko moje chłopskie spostrzeżenie i chętnie bym poznał opinię takiego nerda jak @entropy_ lub @maximilianan
@Nemrod no lecisz wprzód z prędkością X i wystrzeliwują Cię wstecz z prędkością X. Jesteś nerką tego ziomeczka.
Czy czujesz że przestałeś pędzić?
@Heheszki Siedzisz na naczepie z prędkością 0, wystrzeliwują cię nadając ci prędkość X i spadasz na drogę, która "porusza się" właśnie z tą prędkością. Więc jeśli przyśpieszenie "katapulty" nie przekracza żadnych granicznych wartości, to zarówno ty, jak i twoje organy będą się miały dobrze.
@Heheszki a hel poniżej 2,172 K przechodzi w stan nadciekły i co z tego?
[balonik z helem w aucie poruszającym się ze stałą prędkością nie odchyla się w żadnym kierunku]
@boogie @Nemrod skrót myślowy, zastanawiam się po prostu czy to faktycznie bez różnicy czy wykonujemy eksperyment z cegłą czy z żywym człowiekiem. W końcu dennic w cysternach nie montuje się bez powodu, a człowiek to taki bardziej worek z mięsem i flakami otoczonymi płynem, a nie ludzik lego. Już się czuję jak głupek - macie rację - super eksperyment. Przeciążenie wyniosło zero gie.
@Heheszki Tu nie chodzi o różnicę między cegłą, a człowiekiem i jakąś "wytrzymałość". Tu chodzi o różnicę w problemie. To nie jest analogia hamowania pojazdu i ładunku, który chciałby poruszać się dalej ze stałą prędkością. Tu czegoś takiego nie było. Gdyby ten samochód zaczął ostro hamować w momencie wystrzeliwania gościa z katapulty, to wcale by tak gładko nie spadł. Ale ciężarówka jechała ze stałą prędkością. A typa wystrzelili do dokładnie tej samej prędkości (prędkości albo poruszającej się ciężarówki, albo uciekającej drogi z jego perspektywy).
Trochę jak te sceny w filmach, gdzie auta wyrównują prędkości i aktor może sobie między nimi przeskoczyć - nic mu nie będzie, nawet jeśli auta będą jechały ze znaczną prędkością (oczywiście w filmie straci równowagę i prawie spadnie na drogę trzymając się klamki jednym palcem, ale wiadomo, że sobie poradzi).
@Heheszki jakie 160 km/h.
On poruszał się 80 km/h, a następnie został zahamowany do zera. I tyle.
Z moich szacunków miał przyspieszenie jakieś 2 - 3 g. Zajebista karuzela, ale krótko.
@klawo chłopski rozum, jak ktoś napisał "skrót myślowy" - faktycznie nietrafiony.
Ale powiedz skoro potrafisz to liczyć - czy podobny eksperyment powiodłby się przy prędkości dwóch mijających się shinkansenów z prędkością 300kmh każdy przy wystrzale człowieka z prędkością 600kmh? Mam chłopskie przekonanie że oblatywacz zesrałby się oczami po czymś takim
Muszę przemyśleć to pytanie
@Heheszki Ciągle mylisz kierunki. Tu miałbyś dwa Shikanseny, które zrównały ze sobą prędkości - wtedy przeskakujesz sobie z jednego do drugiego bez problemu (jeśli nie liczyć wiatru, który cię zwieje, ale można to osłonić).
@klawo zakręciłem się: czy da się wystrzelić chlopa z obiektu poruszającego się po tej planecie z prędkością 500kmh na mijany asfalt z balisty nadającej mu taką właśnie prędkość wylotową bez szkody dla jego zdrowia?
To moje pytanie
@Heheszki No jeśli się boisz upadku z takiej wysokości, to raczej masz problemy z fizjologią lub psychiką, a nie z grawitacją. Ona sprawia problemy przy wyższych wysokościach (i raczej nie ma nic do prędkości pociągów, czy samochodów). I na szczęście jest na tyle słaba, że można pominąć przyciąganie tego gościa przez ciężarówkę i ciężarówki przez tego gościa.
@Nemrod Nie chciałem Cię urazić, przepraszam. Faktycznie mam lekki lęk wysokości. Już się nie wpierdalam.
@Heheszki jasne, że się da. Problemem jest przyspieszenie do 500km/h na długości 20-30m (nie wiem ile długości ma naczepa). Do puki przyspieszenie nie będzie "mordercze" do puty wszystko będzie ok. To nie prędkość zabija, tylko gwałtowna jej zmiana.
@Heheszki A odpowiedź na to pytanie jest prosta: jeśli samo przyśpieszenie balisty nie zrobi krzywdy temu człowiekowi, to masz dokładnie to samo, co na filmie - prędkość nie jest problemem. Jeśli pojedziesz czymkolwiek po wagonach pociągu w przeciwnym kierunku niż pociąg i wyrównasz prędkości, to peron względem ciebie będzie nieruchomy. Wtedy sobie po prostu możesz na niego zejść/zjechać. I na odwrót - jeśli dogonisz uciekający pociąg samochodem, to sobie możesz wsiąść do pociągu niezależnie od tego, czy to będzie 40 km/h, czy 300 km/h.
W teorii można sobie wyobrazić taśmociąg wzdłuż peronu, który rozpędza się do prędkości pociągu - wtedy mógłbyś po prostu wsiąść do pociągu w czasie jazdy.
@Heheszki pomyliłeś prędkość z jej pochodną, czyli przyspieszeniem. Ziomek siedział na naczepie poruszającej się ze stałą prędkością, czyli z zerowym przyspieszeniem. Następnie przyspieszył do 80km/h na odcinku długości naczepy. Jeśli wziąć ziemię jako punkt odniesienia, to tak jakby cały zestaw zahamował na odcinku o długości równej długości naczepy. No big deal.
@Nemrod @boogie oki. Najwyraźniej opuściłem bardzo ważną lekcję fizyki dot. stałości grawitacji niezależnie od przemieszczania się w poziomie. Po prostu. Dobranoc.
@FoxtrotLima I to jest wyjaśnienie na które czekałem nim tak solidnie się skompromitowałem.

@Heheszki No najwyraźniej. Grawitacja miała tu do gadania jedynie kwestię upadku z naczepy na ziemię - generalnie nic strasznego. Byłaby identyczna niezależnie od tego, czy naczepa stała by w miejscu, czy poruszałaby się z prędkością 300 km/h.
@Heheszki wyrażenie wątpliwości, a następnie wysłuchanie wyjaśnień to żadna kompromitacja. Nie możemy być ekspertami w każdej dziedzinie. Tu nie wypok ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@boogie Prędkość jest względna, tu trzeba wziąć pod uwagę przyspieszenie. Koleś na naczepie, która jedzie jednostajnym tempem 80kmh, ma przyspieszenie 0, potem przyspiesza do 80kmh względem naczepy osiągając prędkość 0kmh względem ziemi. Prędkość musi mieć odnosnik, teraz popierdalasz jakieś 107200kmh względem słońca :p
@Heheszki fizyk here, najprościej jak się da, prędkość zmieniła się z 80 km/h na -80km/h w czasie 3s. Daje to przyspieszenie ok. 14,81 m/s^2. Jest to przeciążenie 1,51G trwające 3s. Dla porównania najszybsza Tesla ma 2,1 s do setki, daje to przyspieszenie 27,77 m/s^2 czyli przeciążenie 2,83G trwające 2s. Czysto teoretycznie, w chwili osiągnięcia 100 km/h można skoczyć na drugi pojazd poruszający się z prędkością 100km/h w tym samym kierunku. Efekt będzie "podobny"
@boogie Patrząc na to najbardziej się bałem czy jego kręgosłup wytrzyma takie rozpędzanie. Europejska naczepa ma 13,62m. Na tej odległości musiał osiągnąć 80km/h czyli jego przyśpieszenie to 1,85G. Niby tylko dwukrotność grawitacji ziemi ale z drugiej strony miał tak dziwne wygięty kręgosłup w tej katapulcie, że ja bym sie bał.
@boogie Na gospodarstwie gdzie mieszkałem za gówniaka codziennie trzeba bylo z piętra na gospodarczym budynku wynosić ziarna do śrutowania dla świnek. Czasami zabralo się z tego pietra łopatę w inne miejsce i trzeba było ją "wnieść" spowrotem na piętro, nigdy nie niosłem tej łopaty po drabinie do góry, zawsze rzucałem ją przez otwarte wejście. Matka mowiła żebym tak nie robił bo połamię tą łopatę, a ja sobie myślałem, taaa.... jasne....
Zaloguj się aby komentować