Czas na podsumowanie roczne, mam 60kg planszówek, grałem tak mniej więcej w połowę xD
#gryplanszowe #grybezpradu


Czas na podsumowanie roczne, mam 60kg planszówek, grałem tak mniej więcej w połowę xD
#gryplanszowe #grybezpradu


@Zielczan wydaje mi się, że konkurowanie bardziej bawi podczas rozgrywki. I nie mówię, że to musi być coś jak Sabotażysta, cenię sobie granie w różne, odmienne od siebie gry. Dodam, że na przykład w rodzinie mam fanów Splendoru, a ja po prostu nie trawię tej gry, nie wiem dlaczego. Za to uwielbiam i polecam mocno Pociągi (nie wiem czy tak się to nazywa).
@KierownikW10 Ticket To Ride to się nazywa. Z tych co grałem, to Sagrada jest super. Kowale Losu mają sztos mechanikę - zbierasz pieniądze, za które kupujesz sobie coraz lepsze ścianki do kostek i przerabiasz je wg własnego uznania, kostki są modułowe. Azul bardzo fajny wizualnie. W każdą z powyższych zagrasz w 2 osoby. Nie mam jej w kolekcji, ale dla dwójki polecam 7 Cudów Świata: Pojedynek.
@FoxtrotLima This War of Mine trudne i dość czasochłonne. Fallout - w podstawce nie polecam, bo jest tylko opcja gry gracz vs. gracz i trochę psuję immersję jak gracz A znajduje PipBoya, a gracz B, który jest przeciwnikiem może skorzystać z tego PipBoya tak po prostu. Dodatek Atomowe Związki przerabia wszystkie scenariusze na co-op i wtedy grało mi się ekstra.
Zaloguj się aby komentować