@moll Strefa komfortu to jedna kwestia, ale jeszcze gorzej jest z tą manią przynależności do grupy.
Nawet jeśli jakiś pingwin zarzuci pomysł aby się przenieść, to nie przekona pozostałych!
Po prostu go wyśmieją!
U pingwinów akceptacja w grupie to bardzo ważna kwestia.
Kurczę, aż mi się smutno zrobiło
Mieliśmy kiedyś pingwina na leczeniu.
Biedny pingwin (oddzielony od grupy) stał w rogu pomieszczenia, przodem do tego rogu, z opuszczonym dziobem.
Potrafił tak stać przez cały dzień.
Powiem Ci szczerze, że w życiu nie widziałem na żywo czegoś tak absurdalnie smutnego
@paramyksowiroza bo kwestia akceptacji w grupie jest ważna. U ludzi też to masz. I jest to równie smutnie, jak ludzie odrzucają człowieka... Chociaż teraz nazywamy to indywidualizmem I mamy się dzięki temu czuć lepiej.
Wyobraziłam sobie tego biednego pingwina i mi się zrobiło smutno... Ale potem Wasz podopieczny wrócił do stada?
@moll Podejrzewam, że obaj staliby w kącie.
Ptaki mają nieraz skomplikowaną psychikę.
Mieliśmy też pelikana, który myślał że jest człowiekiem.
Wychowaliśmy go od jajka.
Z nim było na odwrót, bo za wszelką cenę nie chciał trafić do innych pelikanów.
Po pierwszej próbie oddania go na wybieg powrócił do nas bardzo smutny, lękliwy i wychudzony.
Poczuł się szczęśliwy dopiero, gdy znalazł się z powrotem u nas.
Udało się dopiero za drugim razem.
Zaloguj się aby komentować