Co Wy na to? 02.01.2026


Wojna w Ukrainie już za niecałe 2 miesiące wejdzie w piąty rok swojego trwania i będzie to kolejny już rok wojny na wyniszczenie, bez większych zwiastunów przełamania którejkolwiek ze stron na froncie. Dużo więcej dzieje się dzieje się w przestrzeni międzynarodowej, gdzie USA w postaci prezydenta Donalda Trumpa niemalże zaprzestały wspierania strony ukraińskiej i w mniej lub bardziej kontrowersyjny sposób starają się doprowadzić do co najmniej zawieszenia broni. Tymczasem Unia Europejska w zdecydowanej większości wciąż pokazuje wolę wspierania Ukrainy, acz napotyka na problemy w wewnętrznej dyskusji, takie jak postawa m.in. Węgier czy Słowacji, ale również brak zgody Belgii na wykorzystanie rosyjskich aktywów do finansowania pomocy Ukrainie. Po stronie rosyjskiej nieustanne wsparcie płynie ze strony Korei Północnej i Chin. Obraz wojny dopełniają drony, które przemierzają tysiące kilometrów i z mniejszą czy większą skutecznością uderzają w cele strategiczne (i nie tylko) po obu stronach frontu.


W niedawnym sondażu dla Wirtualnej Polski, zapostowanym przez @Kolekcjoner_dusz, zdecydowana większość ankietowanych Polaków odpowiedziała, że ich zdaniem konflikt nie zostanie zakończony w 2026 roku. Przeciwnego zdania była około 1/4 ankietowanych.


W związku z tym pytanie, zadane w nieco szerszy sposób: Czy stan wojny w Ukrainie ulegnie w bieżącym roku dużej zmianie?


Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


#cowynato #ukraina #wojna

#owcacontent


#ankieta

Czy stan wojny w Ukrainie ulegnie w bieżącym roku dużej zmianie?

233 Głosów

Komentarze (16)

MostlyRenegade

@bojowonastawionaowca a skąd mamy to wiedzieć?

Zaraz na początku wojny, gdy Ukraińcy wytrzymali początkowy napór, zaczął się entuzjazm, że zaraz pogonią ruskich do moskwy.

Ja jednak twierdziłem, że prawdziwym sukcesem będzie powrót do stanu posiadania sprzed 24 lutego. Do tej pory moje zdanie pozostaje aktualne.

MementoMori

Zaczął się kolejny rok straszenia wojna 🧐

dzangyl

@MementoMori nie ma straszenia, jest realne podejście do bezpieczeństwa kraju, podejście którego wcześniej nie było i zostaliśmy złapani z ręką w nocniku, kolejny już raz w historii Polski. Na całe szczęście Ukraińcy i ich dzielna postawa dała i nadal daje nam czas, by przygotować się do nieuniknionego starcia, nie pierwszego z resztą, z dziczą kacapską. Jeśli myślisz, że nastąpił koniec historii a nasza niepodległość i suwerenność została nam "dana" po koniec wszechświata to się mylisz tak jak myliło się wielu Polaków w przeszłości, a wyniki tych pomyłek wszyscy dobrze znamy.

MementoMori

@dzangyl ale ze mam się przejmować? Politycy z jednej i drugiej strony mieli wyjebane przez lata. Chcesz chyba zostać bohaterem, to sobie zostań nawet internetowym, mnie do waszych gierek politycznych nie mieszaj.

dzangyl

@MementoMori jeśli mieszkasz w Polsce to nikt cię mieszać nie musi, wojna i tak do ciebie przyjdzie czy ci się to podoba czy nie. Jeśli bardzo ci się to nie podoba to zalecam ucieczkę z kraju, im szybciej tym lepiej.

MementoMori

@dzangyl trzęsę się i płacze.

dzangyl

@MementoMori każdy reaguje inaczej. Skoro to ci pomaga, to dobrze.

kuba-brylka

@MementoMori politycy pis i po nieli wyjebane, ale co mieli zrobić w sprawie Ukrainy? Kupować jej broń, założyć z nią Unię czy co mieli zrobić, żebyś nie uważał ze mieli wyjebane? I co to ma obecnie do rzeczy? Juz widzę jaki byłby lament tych co włączyli myślenie jakbyśmy którąkolwiek z tych rzeczy zrobili przed wybuchem agresji, jak nawet 18 zł rocznie na osobę już w trakcie wojny tak ich boli.

Straszenie wojną? Zaraz za miedzą mamy pewnie niecały milion ludzi w piachu rozerwanych przez drony, pociski i kule. Śmieszy cię, że ktoś się obawia wojny? Jesteś lepszy niż oni, bo masz na nią wyjebane tak? Obyś dzięki bohaterstwie i strategii Ukrainy jak najdłużej mógł żyć w swojej bańce bycia ponad tym wszystkim.

LaMo.zord

@MementoMori nom kolejny. Jeśli myślisz, że jakiekolwiek państwo spyta "dzień dobry Polacy czy może chcecie wojny?" To jesteś w grubym błędzie.

Tak jak jeśli mieszkasz w Polsce i będziesz się łapał na wiek poborowy to w dupie wojo będzie miało twoje zdanie czy jesteś chętny czy nie ¯\_(ツ)_/¯

Niestety wojna ma to do siebie, że przychodzi czy tego chcemy czy nie.

Jest to ZAWSZE kwestia tylko czasu.

konrad1

@dzangyl tylko czym oni chcą atakować

dzangyl

@konrad1 wojskiem, a czym? Myślisz, że rosja nie jest w stanie odbudować potencjału militarnego w 5-10 lat? Jeśli tak, to się mylisz. Jeśli nawet miało by to być 10-20 lat, albo 50. To bez znaczenia, zagrożenie z ich strony, było, jest i będzie.

Atexor

@bojowonastawionaowca "to zależy", a głównie od pomarańczowego Cheetosa, którą nogą wstanie, ale także decydentów UE, ich jedności oraz wsparcia. Upadek ZSRR-bis następuje powoli, sankcje powoli zaczynają odnosić skutek. Nie działają do końca, bo przemyt i transport przez kraje trzecie (Kazachstan) kwitnie, ale to nadal dłuższa dostawa i straty finansowe po drodze nie mówiąc o ryzyku wizerunkowym na byciu przyłapanym. Flota cieni też się ciut kurczyła (ale za mało, WINCYJ!). W tej mafijnej stacji benzynowej zaczyna brakować środków na naprawę dróg, kanalizacji i innych podstawowych rzeczy jak nawet wypłaty dla ludzi w niektórych sektorach - co patrząc na to jak biedny jest ten kraj zastanawia mnie jak oni pracują za darmo. Niestety rusek może żreć trawę i sporo wytrzyma, niemniej uważam że sankcje należy jeszcze bardziej dociskać (według mnie od początku powinny być grubiej wprowadzane), ale przede wszystkim powinniśmy przeciąć kabelki z internetem aby im jak najbardziej utrudnić dostęp do świata i trollowanie na niekorzyść "zachodu". VPNy i inne z rosji powinny być bardziej kontrolowane.

Tak więc - to zależy, nie spodziewam się przełomu, ale coraz gorszego stanu funduszu roSSji i drobnych zamieszek/buntów, ale nie z powodu stricte wojny na Ukrainie, bo ich małe zapijaczone móżdżki tego nie ogarniają, ale z powodu pogarszającego się stanu gospodarki gdy faktycznie będzie problem co do gara włożyć. Mam tylko nadzieję, że Europa/USA i inne kraje nie będą takie głupie aby potem im wysyłać jedzenie i podstawowe środki (jak przy blokadzie Berlina 1948-49), aby jeszcze bardziej im przyspieszyć upadek.

A co Ukrainy - specem od wojny nie jestem, spodziewam się utrzymania frontu w +- podobnym miejscu. Z jednej strony będą zdobycze kacapii, z drugiej Ukraińcy odzyskają kolejne miejscowości. Bardziej bym już obstawiał 2027 na upadek rosji, jak faktycznie samoloty przestaną latać a i transport sprzętu wojskowego będzie gorszy po zniszczonych drogach a ludzie orki umierać z głodu i zamarzniętych rur.

kodyak

Jeszcze nie. Rosja musi się roz⁎⁎⁎⁎⁎olic fest aby do tego doszło a wyglada że tam wręcz musi dojść do jakiego głodu. No chyba że ten zbrodniarz zdechnie.

Kolanin

@bojowonastawionaowca W zeszłym roku zaczęła im się mocno sypać gospodarka. Sporo zwolnień, problemów największych firm i zmniejszenie eksportu ropy i gazu. W tym roku podejrzewam, że dalej będą bombardowane rafinerie i nastąpi dalszy spadek dochodów z eksportu ropy. Zwiekszy sie bezrobocie i władza bedzie cisnąć na dalszą rekrutację żołnierzy.


Myślę, że konflikt bedzie sie wypalał i w tym roku, albo do połowy przyszłego sie zakonczy. Gospodarczo ruskie nie dadzą rady (ostre protesty teraz u ich sojusznika w Iranie) i będą musieli wynegocjować jakiś pokój.

MJB

@bojowonastawionaowca IMO w dużej mierze to zależy od tego jak długo jeszcze może ciągnąć rossja i jak długo UE i inne kraje będą wspierać Ukrainę. Rossja powoli się wyprztrykuje z wszelkich zasobów. Ukrainie coraz łatwiej dostać się wgłąb kraju i niszczyć drogą i strategiczną infrastrukturę. Rossja zaś musi coraz więcej środków przeznaczać na dalsze prowadzenie wojny przy jednoczesnych coraz mniejszych wpływów do skarbca, gdzie też produkuja coraz mniej swojego głównego surowca, który to jeszcze robi się coraz tańszy. Dopóki jednak rossji hajs na wojnę się zgadza, dopóty będą mogli działać i nękać Ukrainę. A Ukraina będzie mogła się w miarę skutecznie bronić dopóki będzie miała na to środki. Także IMO pierwsze poważne przełamanie z którejkolwiek strony nastąpi jak którejś z tych stron skończy się kasa. UA ma przynajmniej gdzieś na 2 lata. Rossja, cholera wie na ile.

Odwrocuawiacz

"Nie"

Moim zdaniem paradoksalnie tak ogromne straty w sprzęcie i personelu spowodowały odblokowanie części budżetu ruskiego, który był tymi gratami mocno obciążony.

Mimo sankcji, wszystkich blokad etc. To i tak w porównaniu do skali jaka szła na comiesięczne utrzymanie tego wszystkiego (leżąca rakieta w magazynie też generuje koszt) widocznie sprawiła, że dyktator nie za bardzo się tym wszystkim przejmuje.


Stawiam conajmniej kolejne 2-3 lata tego konfliktu o ile coś wewnętrznie w UA się nie posypie i to bym stawiał jako jeden z elementów po którym zaczną się poważniejsze rozmowy pokojowe przystając na większość warunków kacapów.

Zaloguj się aby komentować