Co robicie, kiedy random na ulicy zwraca Wam uwagę w stylu "patrz gdzie leziesz!", ale wina nie leży po Waszej stronie?


Moim pierwszym instynktem jest olać. Jak mam gorszy humor to odpowiem coś w stylu "Chyba nie jesteśmy na Ty", ale to tylko jeśli w mojej ocenie raczej nie zarobię za to w mordę. To ostatnie zawsze srogo podpala dowolną osobę starszą ode mnie.


#frustracja #antystoicyzm

Komentarze (20)

@Laryngoskop Hej! Słuchaj, kolego, nie zmuszaj mnie, żebym Ci nie pokazał, gdzie pieprz… yyy… ro… yyy… wróć… gdzie raki zimują! Okey?!

e54e1556-703f-44d5-a9b3-3165165ef8a8

Po co coś mówić? Lepa na ryj, później szybko na glebę i nakurwiać aż wybijesz wszystkie zęby, żeby więcej sie do ciebie lamus odezwać nie mógł. Na koniec z kopa w korpus żeby zapamiętał i idziesz spokojnie wyluzowany dalej 😮💨

Zależy. Jak jestem zaaferowany, to zleję i nawet nie zwrócę uwagi. Jak jestem poirytowany, to pojadę cierpko, albo powiem coś w stylu 'sam spi€rdalaj'

Zaloguj się aby komentować