Ciężarówka wioząca z Włoch do Polski ponad 413 tysięcy batoników KitKat F1 zniknęła bez śladu gdzieś na trasie przez Europę – poinformował szwajcarski gigant spożywczy Nestlé. Koncern nie zdradził, gdzie ani w jakich okolicznościach złodzieje zrabowali 12 ton łakoci.


Według koncernu, ciężarówka przewoziła dokładnie 413 793 batoniki KitKat F1. To blisko 12 ton słodyczy. W zeszłym tygodniu wyruszyła ze środkowych Włoch, zmierzając do centrum dystrybucyjnego w Polsce. Po drodze miała dostarczyć batoniki do kilku krajów.


Niedługo po wyruszeniu zniknęła wraz z całym ładunkiem. Nie ma wątpliwości, że padła łupem, którejś z licznych w Europie złodziejskich band rabujących ciężarówki z atrakcyjnym ładunkiem.


Nestlé zwraca uwagę, że choć towar zniknął, to jednak można odtworzyć „los” każdego z batoników. Są one bowiem oznaczone unikalnym kodem partii. Zeskanowanie numeru na opakowaniu pozwala na kontakt z producentem.


Jak podaje dziennik „Bild” niedawno złodzieje ukradli w Niemczech naczepę z 15 tonami żelków o wartości 250 tysięcy euro


https://share.google/I7WAasy9pYsROPJUj


#wiadomoscipolska #wiadomosciswiat

Komentarze (23)

Ja się zastanawiam, jak oni to potem upłynniają, pomijając logistykę to żeby wyciągnąć gotówkę za taki towar gdzie obrót jest rejestrowany na każdym etapie? Przecież po sklepikach szkolnych i osiedlowych nie upchną nastu ton słodyczy za gotówkę. Nie mam predyspozycji na przestępcę 😁

@stapry tak, siedzą wytatuowane bandziory, koks dziwki i wóda a to wszystko przegryzają garściami żelków i batonami 😁

@pigoku stary to Włochy + mafia migrantów. Mix zabójczy dla myślenia. Najpierw ukradniemy, a potem opchniemy co się da. A co nie, to zjemy i rozdamy.

siedzą wytatuowane bandziory, koks dziwki i wóda


@pigoku może szef mafii postanowił swoim bandziorom zrobić koszyczki wielkanocne, jajeczko i batonik, te sprawy.

@pigoku giełdy spożywcze, każde miasto taką ma, zaopatrują się tam małe sklepy.

Znam sytuację pozbywania się 20t pomidorów rozeszły się w godzinę na giełdzie w Kato. Czekolad belgijskich jakies 10t Kato obroki + Kraków Rybitwy.

Potem widzisz promkę na czekolady po 4-5-ziko w małym warzywniaku na osiedlu.

Upłynnienie naczepy kit-katów to 3-4h.

W hurcie legalnym pewnie 90gr batonik, na wymuszoną sprzedaż około 20-40gr.

Sam musiałem kiedyś pozbyć się 12ton ciast bo sieć spożywcza odmówiła przyjęcia a nadawca odmówił opłacenia transportu oraz zwrotu do niego.

Z reguły dzwonisz 3-4 rano po hurtowniach na giełdzie i w 20min jest ktoś chętny, 5.00 jesteś na giełdzie i detalisci sciagnieci przez hurtownika w busikach i kangurkach/berlingach opróżniaja naczepe paleta po palecie jak piranie kurczaka.

@Ten_koles_od_bialego_psa no jak pisałem, nie nadaję nie na przestępcę Myślałem, że obrót towarem jest już w całości kontrolowany, musisz jakies faktury mieć nawet jak kupujesz na giedłdzie do osiedlowego sklepiku

@pigoku proste, mają tyle małych sklepików "pod ochroną", że gdy kolejny raz przyjadą po haracz, to jako upominek zostawią batonika, żeby klient ich miło kojarzył xD

@alaMAkota Ponad 400 tys. batoników to jakieś półtora miliona złotych w sklepie. Nie miałem pojęcia, że ciężarówka z jedzeniem może tyle kosztować. Rabusie to geniusze.

Zaloguj się aby komentować