Komentarze (25)
@dez_ jako osoba NIEWIERZĄCA, która wzięła ślub cywilny na zachodzie, ta tendencja mnie trochę niepokoi, mimo, że kiedyś cieszyła.
Rzeczywistość nie lubi pustki. Boje się, że katolicyzm będzie zastąpiony przez coś gorszego. Już zresztą jest, przez influencerów, konsumencką modę, technologię. Przez systemy płytkie i przyjemne.
Chodzi mi o systemy wartości moralnych, które z uniwersalnych, narzuconych przez wiarę, zmieniają się w relatywne, zależne od perspektywy.
Jako osoba niewierząca, najbardziej wdzięczny kościołowi jestem właśnie za ten twardy system moralny. Rozróżnienie dobra od zła.
Bo kiedy wiara i Bóg zginą, to powoli zanikną struktury, które ten system moralny budują. Pozostanie nam prawo, (które nie reguluje całkiem moralności, bo przecież nie zabronią nam przepisem np. kłamać) oraz moda, influencerzy.
@dez_ dzięki za komentarz.
Zgadzam się, że przepisy prawa budują porządek i system moralny.
Jednak prawo jest dość zero-jedynkowe i raczej skupia się na zakazach, aniżeli na... Hmm, pozytywnej motywacji do odpowiedniego działania? Bo dobre działanie to nie tylko "nie robienie czegoś".
Dlatego uważam kombinacje systemu wartości religii oraz prawa za dużo lepszy, niż samo prawo.
Nie zgadzam się co do czasów, bo o ile mi, czy Tobie religia i zasady płynące z niej są obecnie zbędne, to jest wielu ludzi zagubionych, którzy nawet nieświadomie szukają tych struktur moralnych i niestety popadają w dużo gorsze strefy, np. podążając za influencerem jak za guru
@Marcus-Aurelius-64 chyba nie będziemy udawać, że osoby religijne czynią więcej dobra niż osoby niewierzące. Co więcej, mój anegdotyczny przypadek pokazuje, że osoby bogobojne często są moralnie bardziej skrzywione niż osoby nie obnoszace się swoją wiarą, a nawet jawnie określające się jako niewierzący. Religia wyrządziła temu światu naprawdę dużo zła, ok zgodzę się że są osoby które religii potrzebują, ale wg mnie wynika to z ich deficytów.
Zaloguj się aby komentować

